II Stonoga! (1)

W świecie Harry'ego Pottera. [UWAGA! Dział slash widoczny jedynie dla zarejestrowanych użytkowników]

Moderatorzy: cathyhope, Sweetkawai

II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 16 lip 2010, 18:39

Poprzednia Stonoga została zakończona, więc ruszamy z nową.

Pozwolę sobie przypomnieć słowa NoName:
Pomysł narodził się w związku z faktem, że zmuszenie forumowiczów do przyłączenia się do Tasiemca wymaga nie lada sprytu, sporo próśb, gróźb i przekupstwa . Spróbujmy więc podobnej zabawy, ale w nieco uproszczonej wersji. Każda kolejna osoba dopisuje TYLKO i WYŁĄCZNIE JEDNO zdanie. Zaczynamy wielką literą, kończymy na dowolnym znaku interpunkcyjnym sygnalizującym koniec zdania (kropka, wykrzyknik, znak zapytania, wielokropek), nawet jeśli wyszło tylko jedno słowo.Wyjątkiem jest dialog, bo po znaku interpunkcyjnym nie występuje wielka litera np.

- Nic nie rozumiemy! - wykrzyknęli forumowicze.


To uznawane jest za jedno zdanie (i zacytowana wypowiedź i to co po myślniku), mimo znaku interpunkcyjnego w środku.
Wszystkie chwyty dozwolone, nie bójcie się dialogów, nie unikajcie opisów i nie wahajcie się dołączyć do zabawy, piszecie tylko JEDNO zdanie, resztą martwi się następna osoba .



Uwaga (5. sierpnia): Proszę o uważne kopiowanie tekstu. Właśnie wkradło nam się powtórne kopiowanie, w związku z czym muszę pousuwać te fragmenty. Nie dziwcie się, że Wasze odpowiedzi staną się krótsze.
pozdrawiam prof. Puś.

Uwaga! (6 sierpnia): W związku z tym, że musiałam edytować teksty, wyciąć jeden fragment tekstu z waszych odpowiedzi, zniknęły punkty. Za usuwanie słów forum odejmuje punkty, sądziłam jednak, że dotyczy to wyłącznie sytuacji, gdy ktoś edytuje swój tekst. Myliłam się. Nie mniej, jeżeli ktoś czuje się pokrzywdzony, proszę o wysłanie mi wiadomości, oddam swoje punkty (o ile mi ich wystarczy). Bardzo przepraszam.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 16 lip 2010, 18:42

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Binia » 16 lip 2010, 18:45

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera.
Avatar użytkownika
Binia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 638
Dołączył(a): 02 lip 2009, 20:40
Lokalizacja: Poznań

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Aratanooniel » 16 lip 2010, 18:50

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem.
Z mądrości moderatorskich: Oczywiste oczywistości nie istnieją. Zrób facepalm i ruszaj dalej.
Nielusiowe tworki|Nielusiowa zupka|Niela czyta Puella bella
Akcja KDT
Obrazek
Aratanooniel
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 523
Dołączył(a): 01 maja 2009, 13:58
Lokalizacja: Rzeszów

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 16 lip 2010, 19:00

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez sile » 16 lip 2010, 20:12

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
Uczciwie przyznaję się, że pisanie sensownych komentarzy sprawia mi pewną trudność.

Nigdy nie kłócę się z głupcami. Najpierw ściągną mnie do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.
sile
Średniowieczny Brudas
Średniowieczny Brudas
 
Posty: 108
Dołączył(a): 14 kwi 2009, 16:52

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 16 lip 2010, 21:05

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Aratanooniel » 16 lip 2010, 21:41

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Z mądrości moderatorskich: Oczywiste oczywistości nie istnieją. Zrób facepalm i ruszaj dalej.
Nielusiowe tworki|Nielusiowa zupka|Niela czyta Puella bella
Akcja KDT
Obrazek
Aratanooniel
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 523
Dołączył(a): 01 maja 2009, 13:58
Lokalizacja: Rzeszów

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 16 lip 2010, 22:16

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Morwena » 17 lip 2010, 12:21

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 718
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 17 lip 2010, 13:13

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez deedee » 17 lip 2010, 13:24

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
"Nie wiem nic. Jest wokoło ten rzeczy niepokój, Obrazek
który rzeki przesyca i morza obłoków,
który jest sam przez siebie, a ja ponad którym
jestem jak smutne dziecko przenoszące góry."

Krzysztof Kamil Baczyński; Rzeczy niepokój.
deedee
Renesansowy Obieżyświat
Renesansowy Obieżyświat
 
Posty: 95
Dołączył(a): 30 mar 2010, 21:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Morwena » 17 lip 2010, 15:40

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 718
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez deedee » 17 lip 2010, 16:51

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!".
"Nie wiem nic. Jest wokoło ten rzeczy niepokój, Obrazek
który rzeki przesyca i morza obłoków,
który jest sam przez siebie, a ja ponad którym
jestem jak smutne dziecko przenoszące góry."

Krzysztof Kamil Baczyński; Rzeczy niepokój.
deedee
Renesansowy Obieżyświat
Renesansowy Obieżyświat
 
Posty: 95
Dołączył(a): 30 mar 2010, 21:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 17 lip 2010, 17:26

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!"
- Mama ma rację, zabierz kota i idź go pomęczyć... znaczy, pobawić się z nim w ogrodzie, teraz! - ostatnie słowo wypowiedział w bardzo ojcowskim tonie.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez morgan » 17 lip 2010, 17:40

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!"
- Mama ma rację, zabierz kota i idź go pomęczyć... znaczy, pobawić się z nim w ogrodzie, teraz! - ostatnie słowo wypowiedział w bardzo ojcowskim tonie.
Cóż więc mógł począć młody, kiedy ojciec zaproponował mu tak bajeczny pomysł?
Gadające głowy
Zanim dodacie temat, przeczytajcie: slash i f-f.
Avatar użytkownika
morgan
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 396
Dołączył(a): 12 maja 2009, 22:59
Lokalizacja: z podświadomości

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Puchacz » 17 lip 2010, 18:07

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!"
- Mama ma rację, zabierz kota i idź go pomęczyć... znaczy, pobawić się z nim w ogrodzie, teraz! - ostatnie słowo wypowiedział w bardzo ojcowskim tonie.
Cóż więc mógł począć młody, kiedy ojciec zaproponował mu tak bajeczny pomysł? Zmarszczył brwi, wziął kota na ręce (po kuchni rozniosło się głośne, przerażone "miał!") i wymaszerował z pomieszczenia.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez morgan » 17 lip 2010, 19:44

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!"
- Mama ma rację, zabierz kota i idź go pomęczyć... znaczy, pobawić się z nim w ogrodzie, teraz! - ostatnie słowo wypowiedział w bardzo ojcowskim tonie.
Cóż więc mógł począć młody, kiedy ojciec zaproponował mu tak bajeczny pomysł? Zmarszczył brwi, wziął kota na ręce (po kuchni rozniosło się głośne, przerażone "miał!") i wymaszerował z pomieszczenia. Ginny tylko przerażona spojrzała na męża, lecz nic nie powiedziała.
Gadające głowy
Zanim dodacie temat, przeczytajcie: slash i f-f.
Avatar użytkownika
morgan
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 396
Dołączył(a): 12 maja 2009, 22:59
Lokalizacja: z podświadomości

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Morwena » 17 lip 2010, 20:11

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!"
- Mama ma rację, zabierz kota i idź go pomęczyć... znaczy, pobawić się z nim w ogrodzie, teraz! - ostatnie słowo wypowiedział w bardzo ojcowskim tonie.
Cóż więc mógł począć młody, kiedy ojciec zaproponował mu tak bajeczny pomysł? Zmarszczył brwi, wziął kota na ręce (po kuchni rozniosło się głośne, przerażone "miał!") i wymaszerował z pomieszczenia. Ginny tylko przerażona spojrzała na męża, lecz nic nie powiedziała.

***

- Koci-koci łapki... - podśpiewywał chłopiec, nie zwracając uwagi na piski i syki ciągniętego za łapy i ogon kota; nucenie było przykrywką, żeby nikt nie wpadł na to, że on obmyśla PLAN.
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 718
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: II Stonoga! (1)

Postprzez Draconia Maleficia » 17 lip 2010, 21:02

Harry Potter był czułym mężem i odpowiedzialnym ojcem, cóż jednak mógł zrobić w obliczu takiego wydarzenia. Wobec niego czuł się totalnie bezradny i jak on będzie potem mógł spojrzeć innym w oczy?! - takie oto myśli chodziły po głowie starszego Pottera. Sprawę pogarszał fakt, ze jego żona wykazywała się totalnym niezrozumieniem, krzątała się właśnie jak zwykle po kuchni, podśpiewując pod nosem. Nawet ich kot łasił się jakby nigdy nic. Miauczał, mruczał, a Harry czuł jak popada w coraz większe zażenowanie.
- Ginny, no proszę cię - powiedział, wycierając spocone dłonie o spodnie.
- Przecież wiesz, że nie mogę! - odparła z uśmiechem.
Potter właśnie miał błagać żonę, aby wpłynęła na Molly, gdy do pokoju wpadł James i wskoczył w ramiona ojca.
- Tata, tato, ja chcę polatać i pójść na lody, odwiedzić babcię, zo... - krzyczał radośnie chłopiec, ale w połowie wyliczanki przerwała mu matka.
- Jim, powiedziałam ci, że jeśli nie przeprosić sąsiadki za ostatni psikus, to nigdzie nie wyjdziesz - rzekła, wymachując chochlą.
- Ale mamo... - Chłopczyk popatrzył na nią błagalnie, jednak matka jak zwykle była niewzruszona.
- Tato... - James postanowił zmienić front - powiedz, że to nie była moja wina, fajerwerki od wujka same poleciały w stronę jej okien, ja nie miałem na nie wpływu, prawda, tatusiu?
Ginny posłała mężowi spojrzenie, które bardzo wyraźnie mówiło: "Nie podważaj mojego autorytetu!"
- Mama ma rację, zabierz kota i idź go pomęczyć... znaczy, pobawić się z nim w ogrodzie, teraz! - ostatnie słowo wypowiedział w bardzo ojcowskim tonie.
Cóż więc mógł począć młody, kiedy ojciec zaproponował mu tak bajeczny pomysł? Zmarszczył brwi, wziął kota na ręce (po kuchni rozniosło się głośne, przerażone "miał!") i wymaszerował z pomieszczenia. Ginny tylko przerażona spojrzała na męża, lecz nic nie powiedziała.

***

- Koci-koci łapki... - podśpiewywał chłopiec, nie zwracając uwagi na piski i syki ciągniętego za łapy i ogon kota; nucenie było przykrywką, żeby nikt nie wpadł na to, że on obmyśla PLAN. I miał nadzieję, że uda mu się ukryć go przed rodzicami, przynajmniej do czasu, aż bedzie gotowy do wprowadzenia go w życie,
Draconia Maleficia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 386
Dołączył(a): 08 mar 2010, 00:59
Lokalizacja: Józefów

Następna strona

Powrót do FanFiction

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron