[M] Jestem Puchonką

W świecie Harry'ego Pottera. [UWAGA! Dział slash widoczny jedynie dla zarejestrowanych użytkowników]

Moderatorzy: cathyhope, Sweetkawai

[M] Jestem Puchonką

Postprzez dragontattoo » 22 lis 2011, 14:13

Jestem Puchonką.

Naprawdę nie lubię z nikim walczyć. Przebaczać i zapominać, oto zasady, które nie brzmią dla mnie gołosłownie. I boję się obydwu moich ciotek, które nie potrafią przebaczyć mamie, że wyszła za mugola.

Jestem Puchonką. Nie znoszę mojego pompatycznego imienia. Uwielbiam dobrą zabawę w gronie przyjaciół. Zamiast rozpychać się łokciami i mierzyć wysoko, rozśmieszam kolegów z mojego domu, niespodziewanie zmieniając kolor włosów. A mój popisowy numer to świński ryjek w miejsce nosa. Cóż, taki popis na lekcji eliksirów kosztował mnie dwa tygodnie szlabanu.

Jestem Puchonką. Cechą naszego domu jest pracowitość, więc naprawdę się staram na studiach aurorskich. Najlepiej idzie mi metamorfomagia. A gdyby nie jeden z naszych prowadzących, ekscentryczny facet ze szklanym okiem, prawdopodobnie oblałabym co najmniej dwa przedmioty. Doceniam więc swoją szansę. I to, że ktoś we mnie uwierzył.

Jestem Puchonką. Nie wiem, skąd, ale wciąż w głowie kołacze mi się powiedzenie: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Z takim nastawieniem trafiam na pierwsze spotkanie na Grimmauld Place. W przedpokoju potykam się o koszmarny stojak na parasole, co powoduje dziki wrzask kobiety na zaczarowanym portrecie. Szlamowata mugolaczka - to najłagodniejszy epitet, jakim mnie obdarza.

Jestem Puchonką. Podobno nie jesteśmy odważni. Ale teraz jestem w stanie wyrzec się wszystkiego, żeby tylko być z człowiekiem, którego pokochałam. Człowiekiem... Żadna z moich arystokratycznych ciotek by go tak nie nazwała. A kiedy rodzi się nasz synek, przez jedną okropną chwilę zastanawiam się, jakie będzie jego życie w świecie, który już na starcie przyczepia mu etykietkę mieszańca.

Jestem Puchonką. Przez kilka lat szkolono mnie do walki, więc nie mogę być bezczynna. Nawet jeśli to nie ja będę dziś usypiać naszego synka, ale jego babcia. Kiedy stoję na murach szkoły obok mojego męża i nasze dłonie splatają się przez moment, wiem, że całe moje życie prowadziło właśnie tutaj, do tej chwili. Bo czym jest małżeństwo, jeśli nie długiem, który możemy spłacić dopiero w wieczności?

Jestem Puchonką. Mam dwadzieścia pięć lat. Kiedy patrzę w szalone oczy siostry mojej własnej matki, już wiem, jaki będzie koniec. W nagłym rozbłysku zieleni widzę obrazy tego, o czym zawsze marzyłam. Nasza spokojna starość. Nasz syn, z którego jesteśmy tak dumni. Wolny świat bez podziału na panów i podludzi.

Jestem Puchonką. Wierzę w szczęśliwe zakończenia.
I'm a girl who played with fire
dragontattoo
Współczesny Niemowlak
Współczesny Niemowlak
 
Posty: 14
Dołączył(a): 11 paź 2011, 23:49
Lokalizacja: Manchester, Spinner's End;)

Re: Jestem Puchonką [M]

Postprzez Oria » 09 lip 2012, 20:16

Przyciągnął mnie tytuł, gdzyż sama uważam siebie za taką Puchonkę. Jednak nie spodziewałam się takiego sympatycznego tekstu, pełnego lekkiego stylu. Stworzyłaś bardzo ładny portret Tonks, który jest ciepły jak ona. I ta końcówka, palce lizać. Pasuje mi puchoność do Nimfadory. Nie wiem czemu uczniowie Hogwartu nie chceli trafić do tego miłego domu. Mało jest tekstów o członkach domu Helgi, więc uradowałam się razy dwa.

Masz bardzo przyjemny styl, taki żywy. Plastyczne opisy tworzą odpowiedni klimat.

Bardzo ładna miniaturka :) I zachęcam do dalszego pisania.

Pozdrawiam i życzę dużo Weny,
Oria
Avatar użytkownika
Oria
Pozytywista Z Monoklem
Pozytywista Z Monoklem
 
Posty: 43
Dołączył(a): 26 kwi 2011, 21:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: [M] Jestem Puchonką

Postprzez Luelle » 29 lip 2012, 23:05

Tekst może i jest króciutki, ale za to pełen treści. Chyba nie czytałam jeszcze tak dobrego opisu Tonks. Wprawdzie na początku nie wiedziałam o kim mowa (dopiero zmienianie koloru włosów mnie oświeciło :)), jednak całość idealnie do niej pasuje.
Tonks była Puchonką, ale jakoś zawsze postrzegałam ją jako Gryfonkę. Sama nie wiem czemu, może m.in. dlatego, iż Hufflepuff jest traktowany w fikach trochę po macoszemu. Rzadko się o nim mówi i wyciąga na pierwszy plan, przez co można wręcz zapomnieć o jego istnieniu. A szkoda, bo jak widać można napisać całkiem udany tekst z Puchonką w roli głównej. Myślę, że jeszcze nie raz wrócę do tej miniaturki.
Pozdrawiam,
Lu
"Skrwawione ręce, opalone skrzydła -
Anioł usłyszał - "Odejdź! nic nie wskórasz."
I już nie błyszczą srebrne w słońcu pióra,
Lecz czarna wstaje przeciw chmurze chmura..."
(Maria Pawlikowska - Jasnorzewska)

Lady in black ]:P
Avatar użytkownika
Luelle
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 515
Dołączył(a): 14 mar 2008, 12:14


Powrót do FanFiction

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron