[M][T] Dużo zamieszania wokół zmuszania

parodia absurdalna

W świecie Harry'ego Pottera. [UWAGA! Dział slash widoczny jedynie dla zarejestrowanych użytkowników]

Moderatorzy: cathyhope, Sweetkawai

[M][T] Dużo zamieszania wokół zmuszania

Postprzez Antoine » 02 lut 2012, 17:16

Dawno niczego tu nie publikowałam i postanowiłam to zmienić. To tłumaczenie było już na innych forach, ale uważam (mało skromnie), że jest całkiem ciekawe, dlatego mam nadzieję, że i Wam się spodoba.


Tytuł: Dużo zamieszania wokół zmuszania
Tytuł oryginału: Mudbloods, Purebloods, and a Ludicrous Law
Autorka: Electryone
Beta: konfabulacja
Zgoda Autorki: Jest!

Wyjaśnienia autora: W ostatnim czasie ogromną popularnością zaczęły cieszyć się fiki zawierające tzw. Marriage Law (Ustawa Małżeńska) i wielu autorów zabrało się za ich pisanie. Nie chcę zostać wyrzucona z tej zabawy, więc postanowiłam napisać coś podobnego. Och, tak w ogóle, jest to parodia. Choć oczywistym jest, że to parodia, obawiam się, że ludzie nadal będą krytykować ten tekst.
To chyba jedyny fik Marriage Law, który ma mniej niż tysiąc słów.
Fanfikty, które czytałam, były naprawdę dobrze napisane (poza podobieństwami w fabule).
Ma to być prztyczek dla fanów tych opowiadań, a nie dla autorów i ich pracy.

Dużo zamieszania wokół zmuszania



Knot pogrąża się w rozmyślaniach.

Knot: Hmmm... Voldemort już poległ, więc już najwyższy czas, by kogoś unieszczęśliwić.

Przez kilka chwil rozważa, jak najefektowniej utrudnić innym życie.

Knot: Wiem! Ustanowię bezsensowne prawo! Wkręcę w to wszystkich - i szlamy, i czystokrwistych!

Ustawę Małżeńską wprowadzono w życie. Zamiast wyjawić prawdziwy powód jej utworzenia (próba zirytowania ludzi), Knot wymyśla niedorzeczne alibi dla swojego głupiego prawa.

Knot: Powiem im, że to ze względu na troskę o przyszłe pokolenia! Przekonam ich, że zapobiegnie to charłactwu, wadom genetycznym i innym komplikacjom!

Czytelnicy: To ma sens!

Knot: Och, serio? Cóż, nie taki miałem zamiar.

Postanowił dodać klauzulę, zmuszającą nieszczęsne małżeństwo do współżycia tak często jak to tylko możliwe.

Tymczasem przenieśmy się do Hogwartu...

Severus Snape rozmawia ze swoimi rodzicami za pośrednictwem Sieci Fiuu.

Severus: Czy to wy wysłaliście wniosek, zmuszający mnie do poślubienia mugolaczki?!

Pani Snape: To wspaniała szansa, żebyś w końcu się ustatkował. Dziękuję Merlinowi za to prawo; w końcu ktoś cię poślubi!

Severus: Czy mogę dowiedzieć się, kogo poślubię?

Pan Snape: Wiem, jak bardzo kochasz dzieci, więc wybrałem dla ciebie najmłodszą z możliwych kandydatek. Nazywa się Hermiona Granger.

Czytelnicy: Nauczyciel zmuszony do poślubienia uczennicy? JAKIE TO ROMANTYCZNE!!!

Piszą pochlebne komentarze zachwalające pomysłowość autora.


Gdy Snape konwersuje ze swoimi rodzicami, Hermiona je posiłek z przyjaciółmi.

Hermiona: Snape to dureń. Odebrał mi punkt w moim eseju.

Ron: Jeden? Mi odebrał czterdzieści trzy!

Wraca do napychania sobie otworu gębowego jedzeniem, czyli do jedynej rzeczy, w której jest dobry.


Harry: Snape nie jest taki zły... W końcu szpieguje dla Zakonu Feniksa.

Hermiona: Przecież ty go nienawidzisz!

Harry: Zazwyczaj tak... Ale w tej historii ja jestem jego przyjacielem, a Ron jest tym, który go nienawidzi.

Ron: Cholerny Snape.

Nagle nadlatuje sowia poczta. Na wierzchu sterty wiadomości leży Prorok Codzienny.

Hermiona: Ustawa Małżeńska! W dodatku obejmuje wszystkich mugolaków!

Ron: Uspokój się, osiemnaście lat skończysz dopiero za dziesięć miesięcy! Masz jeszcze dużo czasu, nie masz się o co martwić.

Hermiona: Cóż, przez Zmieniacz Czasu, którego używałam w trzeciej klasie, mam teraz dwadzieścia dwa lata.

Profesor Vector: Hermiono, kochanie, czy ty niczego nie nauczyłaś się na Numerologii? To niemożliwe, żebyś postarzała się o tyle lat przez ten Zmieniacz!

Autor: Spadaj, Vector, psujesz mi fabułę!

Kiedy zdecydowano (dzięki niezwykłym matematycznym zdolnościom autora), że Hermiona jest wystarczająco stara, by obejmowała ją Ustawa Małżeńska, Gryfonka zauważa zaadresowany do siebie list.

Hermiona: O nie! Już kilka osób poprosiło mnie o rękę! I mam tylko dwadzieścia cztery godziny na podjęcie decyzji!

Lista zawierała Severusa Snape'a, Dracona Malfoya, kilku przypadkowych zboczeńców i jednego z tłustych Śmierciożerców (prawdopodobnie Crabbe'a albo Goyle'a).

Harry: Dlaczego nie poślubisz Rona? Jego tata na pewno zechce wysłać ci ofertę.

Ron nadal je jak świnia. Jako że Ron to najmniej lubiana przez autora postać, zostaje wymyślony jakiś bardzo wzruszający argument, aby go wyeliminować.

Autor: Eee, hm, on jest za młody!

Hermiona natychmiast biegnie do Dumbledore'a z prośbą o pomoc.

Hermiona: Jak powinnam postąpić?! Najlepszy z nich wszystkich jest Snape, co niespecjalnie pomaga mi się zdecydować. Co mam robić?

Dumbledore: To twój wybór.

Hermiona: Czy może mnie to ominąć, bo jestem jeszcze w szkole?

Dumbledore: Nie.

Hermiona: Dziękuję za te przydatne rady, dyrektorze.

Później uświadamia sobie, że nie powiedział jej absolutnie nic przydatnego.

Hermiona decyduje się poślubić Snape'a.

W czasie gdy ślub zbliża się nieubłaganie, miejsce mają następujące wydarzenia:

Severus ma problemy z zaakceptowaniem pomysłu poślubienia uczennicy.
Hermiona czuje się zakłopotana, myśląc o małżeństwie z nauczycielem.
Ron się wścieka (ale nadal nie ma wpływu na fabułę).
Rodzice Hermiony się wściekają.
Lucjusz Malfoy się wścieka.
Draco się krzywi.
Harry próbuje być wyrozumiały.
Dumbledore rozdaje cytrynowe dropsy.
Autor rzuca głupim dowcipem o tym, że miłość Hermiony do szkoły posuwa się za daleko.
Rodzice Severusa świętują.
Hermiona czyta klauzulę dotyczącą seksu w Ustawie Małżeńskiej. Wpada w rozpacz.

Hermiona: Nieeee!!! Nie! Nie!

Nadchodzi noc poślubna.

Hermiona: Tak!!! Tak!!! Tak!!!

Autor przez kilka kolejnych rozdziałów opisuje jak się w sobie zakochują. Większość czytelników przewija te nudne i ckliwe bzdety, aby jak najszybciej dotrzeć do scen łóżkowych.
Bardzo możliwe, że urodzi się dziecko - piękna dziewczynka, która potrafi rozwiązywać skomplikowane równania różniczkowe, czarować bez użycia różdżki i okaże się najlepszym szukającym w historii Hogwartu.
Wszyscy dostrzegają niezwykłe zalety Ustawy Małżeńskiej (za wyjątkiem Knota).

W jakiś sposób wszystkim udaje się żyć długo i szczęśliwie.
Avatar użytkownika
Antoine
 
Posty: 6
Dołączył(a): 13 lip 2009, 21:00

Re: [M][T] Dużo zamieszania wokół zmuszania

Postprzez Oria » 09 lip 2012, 03:07

Bardzo lubię parodie, a absurdalne to ubóstwiam, więc nie wahałam się ani chwili, by przeczytać ten tekst i nie żałuję. Bardzo mi się spodobał, a było kilka momentów, gdzie się zaśmiałam. Od razu w wyobraźni zobaczyłam Knota, który pisze Ustawę, a nawet słyszę jego diabelski chichot, bo uświadamia sobie, że unieszczęśliwi czarodziejskie społeczeństwo, w końcu to takie fajne.

Snape, niestety nie zostanie wiecznym kawalerem. Weźmie ślub i to z najmłodszą kandydatką, a co tam. Jak iść na całego to na całego. I rzeczywiście to romantyczne xD No i ile Hermiona miała propozycji. Łohoho. Bardzo spodobała mi się karykatura Dumbledora, bardzo fajnie wyszedł.

Bardzo fajną miniaturkę wybrałaś do tłumaczenia. Klimat jest taki absurdalny i sympatyczny. Całość ma na celu bawić i bawi, bynajmniej mnie :) Nie zauważyłam, żadnych zgrzytów, czy kalek językowych.

Pozdrawiam i życzę dużo Weny,
Oria
Avatar użytkownika
Oria
Pozytywista Z Monoklem
Pozytywista Z Monoklem
 
Posty: 43
Dołączył(a): 26 kwi 2011, 21:09
Lokalizacja: Szczecin

Re: [M][T] Dużo zamieszania wokół zmuszania

Postprzez Luelle » 29 lip 2012, 23:17

Parodia całkiem sympatyczna, choć myślałam, że będzie ciut dłuższa. Jakoś tak mi to wszystko za szybko się tu działo, ale może o to własnie autorce chodziło. Niektóre momenty były całkiem zabawne, jednak całość nie powaliła mnie na kolana.
Muszę jednak przyznać, że autorka trafiła w sedno jeśli chodzi o teksty z wątkiem Marriage Law. Większość jest na jedno kopyto i cała fabuła opiera się właśnie na tym co przedstawiła w swojej parodii.
Jeśli chodzi o tłumaczenie, to nie ma się do czego przyczepić :)
Lu
"Skrwawione ręce, opalone skrzydła -
Anioł usłyszał - "Odejdź! nic nie wskórasz."
I już nie błyszczą srebrne w słońcu pióra,
Lecz czarna wstaje przeciw chmurze chmura..."
(Maria Pawlikowska - Jasnorzewska)

Lady in black ]:P
Avatar użytkownika
Luelle
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 515
Dołączył(a): 14 mar 2008, 12:14


Powrót do FanFiction

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron