[M] "Czy ty znowu próbujesz mnie upić, Snape?"

Snape i Potter

W świecie Harry'ego Pottera. [UWAGA! Dział slash widoczny jedynie dla zarejestrowanych użytkowników]

Moderatorzy: cathyhope, Sweetkawai

"Czy ty znowu próbujesz mnie upić, Snape?"

Postprzez kamyk1323 » 19 sie 2013, 14:43

Chłopiec, który przeżył odstawił szklankę i zerknął na pustą butelkę.
- Chyba Ognista nam się skończyła – mruknął.
- Co ty nie powiesz, Potter? Jak na to wpadłeś? - zadrwił jego towarzysz.
- Odwal się, Snape. Po prostu użyj swojej różdżki i przywołaj nam kolejną butelkę. Chyba, że już wymiękasz? – Wybraniec rozsiadł się wygodnie w miękkim, zielonym fotelu i obrzucił Mistrza Eliksirów złośliwym spojrzeniem.
Obaj mężczyźni prawie codziennie spotykali się na Spinner’s End, w mieszkaniu starszego z nich. Trwało to już pół roku. A dokładniej pięć miesięcy, trzy tygodnie i dwa dni. Tyle minęło od Ostatecznej Bitwy z Voldemortem. I Harry, I Severus liczyli każdy dzień, każdą godzinę i każdą butelkę, którą wypili za ofiary wojny.
- Wymiękam? Ja? Chyba śnisz – Snape machnął różdżką i na stoliku pojawiły dwie butelki Ognistej.
Potter nalał sobie alkohol i nieobecnym wzrokiem spoglądał na towarzyszącego mu mężczyznę
- Znowu miałem ten sen - wyszeptał cicho. – Byłem w Zakazanym Lesie, a dookoła mnie stali oni. Tata, mama, Syriusz, Cedrik, Dumbledore, Fred, Remus, Tonks i wszyscy inni polegli. Powtarzali, że ich zawiodłem, że to wszystko to moja wina i…
- Uspokój się. Pij – Severus uzupełnił pustą już szklankę chłopaka.
Wybraniec podziękował skinieniem głowy, nadal jednak wyglądał nie najlepiej.
- Gdyby Moody wciąż żył zebralibyśmy opieprz za to, że nie jesteśmy czujni – powiedział nauczyciel Eliksirów, a Harry uśmiechnął się blado.
- Czujność albo picie. Wybraliśmy to drugie – odparł młodzieniec.
- Ja, w przeciwieństwie do ciebie, oprócz picia mam inne zajęcia. – warknął Snape. – Jestem nauczycielem.
- Nigdy bym się nie domyślił – zadrwił Harry. – W ogóle nie pasujesz mi na nauczyciela.
- Nigdy nie chciałem nim zostać.
- Racja. Punkt dla ciebie.
- Jak myślisz, co zrobiłby Dumbledore, gdyby zobaczył nas teraz? – zapytał starszy z mężczyzn.
- Zaproponowałby nam cytrynowe dropsy i palnął jakieś mowy o miłości. Jak zwykle.
- A twoja matka?
- Ty mi powiedz. Przecież dobrze ją znałeś. No nie, Snape?
Harry poprawił okulary i rzucił okiem na butelki z alkoholem. Wypili już jedną, a teraz zaczynali kolejną.
-Taak. Znałem ją całkiem nieźle.
- I co? Jak myślisz co mogłaby powiedzieć? – zaciekawiony Potter pochylił się do przodu.
- Nie mam pojęcia. Twoja matka była nieprzewidywalna.
- Tak słyszałem – Wybraniec oparł się łokciami o stół i położył głowę na dłoniach.
- Co się stało, Potter? Twoja głowa znowu nie wytrzymuje?
- Nie. Tak sobie myślę. Czy ty znowu próbujesz mnie upić,Snape? – zadał pytanie.
- Oczywiście – odpowiedział Severus.
- Po co?
- Czy to nie jest oczywiste? Na trzeźwo nigdy nie chcesz się ze mną przespać.
kamyk1323
 
Posty: 1
Dołączył(a): 19 sie 2013, 14:37

Re: "Czy ty znowu próbujesz mnie upić, Snape?"

Postprzez Puchacz » 21 sie 2013, 18:08

Domyślam się, że to debiut, ale i tak będę dosyć ostra.
Pierwsze spojrzenie na tekst – podejrzany tytuł i od razu widzę dialogi, co chyba nie zapowiada się zbyt dobrze. Tak przynajmniej ja to widzę.
Kiepska drwina Snape’a, ale możemy zwalić to na alkohol.

„Obaj mężczyźni prawie codziennie spotykali się na Spinner’s End, w mieszkaniu starszego z nich.”
Strasznie niezgrabne to zdanie, brzmi trochę tak jakby Snape przychodził do własnego domu tylko na schadzki z Harrym.
„I Harry, I Severus”…

Pojawia się informacja, że Snape i Potter piją za ofiary wojny. W porządku… bywa… ale jednocześnie zachowują się bardziej jak licealiści „wymiększ?!”. No i opijali ofiary tak długo?... Wątpię, żeby nawet Pottera tak mocno obeszła śmierć kogoś zupełnie obcego. Bliskich, którzy zginęli – owszem, ale nie pozostałych.
„Byłem w Zakazanym Lesie, a dookoła mnie stali oni. Tata, mama, Syriusz, Cedrik, Dumbledore, Fred, Remus, Tonks i wszyscy inni polegli.” Tłumy.
„- Uspokój się. Pij – Severus uzupełnił pustą już szklankę chłopaka.” Wydaje się, że to właśnie picie zmusza Pottera do takich wynurzeń, ale skoro Snape także jest pijany, uznajmy, że się nie będę czepiała.
„nauczyciel Eliksirów” – e
Severus mówiący o opieprzu od Moody’ego… hm… dobra, jest zalany w trupa. Niech będzie. I pyta Pottera, co by powiedział Albus… amputowałaś mu charakter. Snape nie był oczywiście zły, co wynika z kanonu, ale i tak miał charakter. A tu mamy pijaną niedojdę.
No i nieśmiertelne w ff dropsy. Przecież one się tak mocno powtarzają tylko w fandomie, w kanonie nie pojawiały się, owszem, Albus lubił słodycze, ale – ale nie miał słodyczowej obsesji.
Duuużo dialogów mało otoczki, też nieładnie, nie tworzysz klimatu. Przesuwam kilka linijek w dół… koniec. Ani to nie jest miniaturka, ani drabble a chyba tym drugim miało być. Zaskoczenia nie było, nic się nie wydarzyło, końca świata nie było. Zakończenie, którego można się spodziewać, nadeszło szybko i nieubłaganie. Nie podoba mi się. Krótko, słabo i nudno.
Pisz więcej, starając się korzystać z porad dla początkujących. Nie chodzi o nudne opisy, ale o tworzenie świata, sytuacji. Chodzi o fabułę – trzeba coś przekazać, a gdy chcesz rozbawić, szukaj czegoś więcej, to utarte tematy, frazesy...
Jeśli nie trzymasz się kanonu, musisz tworzyć coś naprawdę dobrego. Pokazuj, ile zyskuje bohater, gdy staje się inny - Snape wszystko stracił, Potter jest mdły...

I jeszcze: ze względu na parring, tekst powinien znaleźć się w dziale slash.
Przeczytaj także wskazówki do umieszczania tekstów, ponieważ nie ma tu wymaganych informacji.


pozdrawiam,
Puś
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 841
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: "Czy ty znowu próbujesz mnie upić, Snape?"

Postprzez sowa101 » 07 paź 2015, 13:01

Niestety muszę zgodzić się z moją przedmówczynią. Tekst jest wybitnie niedopracowany. Sama forma dialogowa nie jest złym pomysłem. Nawet spodobała mi się, bo nie znam zbyt wielu tekstów tego typu i była to miała odmiana. Szkoda tylko, że zabrakło budowania charakteru postaci. Brakuje mi tu typowego zachowania Harrego i Severusa. Wiesz, czegoś co można utożsamić tylko z nimi. W Twoim tekście mogłabym zamienić Harrego na Hagrida, a Severusa na Rona i nie zauważylibyśmy różnicy. Szkoda, bo jedna czy dwie ślizgońskie riposty już by nam dały wspaniałego Nietoperza z Lochów. No i tak końcówka. Gdybyś pozostała na upijaniu się, wspominaniu poległych to byłabym jak najbardziej za. A tu wszystko sprowadza się do seksu. Nie mam nic przeciwko temu, ale można by to lepiej rozegrać. Wiesz, pokazać kilka ich spotkań, jak powstaje nić porozumienia między nimi... A tu bum! i jest.Trzy razy czytałam końcówkę, bo nie mogłam w to uwierzyć. Jednak nie zrażaj się. Tylko pisząc można wyrobić swój warsztat. Będę trzymać kciuki, by Twój następny tekst było o niebo lepszy.
pozdrawiam
Ravenclaw i szczęśliwe zakończenia górą ;)
Avatar użytkownika
sowa101
Nektar Młodości
Nektar Młodości
 
Posty: 36
Dołączył(a): 26 lip 2012, 13:45


Powrót do FanFiction

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron