Wielcy wieszcze na wesoło

POWAŻNIE I NA WESOŁO

Moderatorzy: morgan, Draconia Maleficia

Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez psota » 09 gru 2012, 17:30

Moi Drodzy,
bardzo często mówimy o naszych wielkich, polskich poetach wzniośle, podziwiając ich talent, zasługi dla polskiej kultury, ect. Oczywiście bardzo słusznie, nikt nie ma zamiaru ujmować im czegokolwiek z talentu, pasji i porywu poetyckości. Są i będą godni uwagi, szacunku i poważania. W tym wszystkim zapominamy jednak o tym, że Mickiewicz, Słowacki, Gombrowicz, Kochanowski, Miłosz, Niemcewicz byli przede wszystkim ludźmi o różnych pasjach, namiętnościach i niejednokrotnie popełniali drobne i wielkie faux paux.

Ponieważ dla niektórych poezja jest "ciężka i niestrawna", chciałabym Wam pokazać drobne i urocze epizody w naszej liryce! Proszę traktować to wszystko z przymrużeniem oka i łaskawym spojrzeniem na ludzką naturę, nawet poety!

Na początek Mistrz epopei narodowej - Adam Mickiewicz.
Proszę wklejony poniżej tekst przeczytać najpierw w całości, całe linijki, nie zwracając uwagi na "dwukolorowość kartki", wyjdzie bardzo zwykłe dzieło, a następnie proszę przeczytać to, co znajduje się na jaśniejszej, tudzież białej stronie, pomijając tą ciemniejszą.

http://zapodaj.net/543ffb3e06d84.jpg.html

Co sądzicie? ; )

Psota
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez Rigeric » 10 gru 2012, 20:46

Napiszę to, co i w Sianku, a więc, że leżę do góry nogami i fikam :P. Bardzo, ale to bardzo mnie rozwaliło. Poproszę więcej takich :geek:.
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).

Re: Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez Morwena » 14 gru 2012, 15:25

Dla mnie - tak jak pisałaś, Psoto - poezja jest na ogół ciężka i niestrawna. Owszem, poezję jako taką musiałam poznać jak każdy i jak każdy musiałam nauczyć się dorabiać do niej teorię - chciałabym wiedzieć, ile z tego wszystkiego ma jakikolwiek związek z refleksjami bądź ich zupełnym brakiem autorów (chociaż osobiście uważam, że każda interpretacja jest dobra, jeśli wnosi coś dobrego do życia odbiorcy, więc te "szkolne" interpretacje mają dla mnie drugorzędne znaczenie). Mimo wszystko znajdzie się parę wierszy, które lubię, które mnie bawią, być może nawet je w jakiś sposób cenię.

Cieszę się, że wspominasz o poetach jako o zwykłych ludziach. Albo o tyle niezwykłych, że bardziej wyzwolonych czy niedopasowanych do życia od reszty społeczeństwa. Zabiłaś mnie tym Mickiewiczem, chociaż w zasadzie niczego dobrego się po nim nie spodziewałam. :twisted:

Moje największe liryczne życiowe zaskoczenie to Kochanowski - pan życiowo doświadczony smutas i myśliciel od Trenów również miał momenty, kiedy był mężczyzną, a nie tylko stoikiem.
Oto Raki - czytamy najpierw "normalnie", potem tak jak chodzi rak - od tyłu, czyli od ostatniego słowa w ostatnim wersie.
Spoiler: pokaż
Folgujmy paniom, nie sobie ? ma rada,
Miłujmy wiernie, nie jest w nich przysada,
Godności trzeba, nie zanic tu cnota,
Miłości pragną, nie pragną tu złota,
Miłują z serca, nie patrzają zdrady,
Pilnują prawdy, nie kłamają rady,
Wiarę uprzejmą, nie dar, sobie ważą,
W miarę, nie nazbyt ciągnąć rzemień każą.
Wiecznie wam służę, nie służę na chwilę,
Bezpiecznie wierzcie, nie rad ja omylę.

Chyba takie spojrzenie na kobiety nie jest nowoczesnym wymysłem. Nieładnie. Mężczyźni na karnego jeżyka!

I kolejny Kochanowski - tym razem wersja... A zresztą...
Spoiler: pokaż
Do dziewki

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa
Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,
Że pospolite sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Serceś jeszcze niestare, chocia broda siwa;
Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,
Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa; wszak wiesz: im kot starszy,
Tym, jak pospolicie mówią, ogon jego twarszy;
I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,
Przedsię stoi prężnie, bo ma korzeń zdrowy.
Kochanowski czy Mickiewicz - facet to facet.
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez psota » 16 gru 2012, 18:15

Tak, oj Wenia, miałam zamiar dodać po Mickiewiczu Kochanowskiego, ale dobrze, że o kochanych "Rakach" wie ktoś poza mną. Szczerze mówiąc to właśnie "Raki" wzbudziły we mnie chęć do całej serii "Fraszek" Pana z Czarnolasu. A skoro już przy nim jesteśmy...!

"DO DZIEWKI"

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa
Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,
Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;
Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,
Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,
Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;
I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy
Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy


Ów korzeń zdrowy sprawił, że na zajęciach wszyscy byliśmy ożywieni powszechną radością, że Kochanowski dostrzegał kłopoty panów starszych w łóżku, a zarazem doceniał doświadczenie. Jakkolwiek by to nie brzmiało, było szokujące.

"Na nabożną"
Jeśli nie grzeszysz, jak mi powiadasz,
Czego się, miła, tak często spowiadasz?


Kochanowski miewał w swoim życiu smutne, ale i barwne chwile. Mój profesor od łaciny raz pokusił się o zdanie - dotyczące Trenów - że wieszcz z Czarnolasu ćwiczył liryki na swej zmarłej Urszuli. Trudno zaprzeczyć, że zacne mu wyszły. Poza tym, jak dobrze pamiętam, Kochanowski miał epizod zakochania się w prostytutce, z czego wyciągnął go dobry przyjaciel. Nie takie złoto piękne, jak się świeci.

Psota
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez Morwena » 16 gru 2012, 18:59

Jak tak się zastanowię, to polscy poeci byli strasznie lubieżni. Mickiewicz - milion kochanek i sprośne erotyki. Kochanowski - zakochany w prostytutce? Zaskoczyłaś mnie niesamowicie, do tej pory o tym nie słyszałam. No a dalej tylko gorzej - Fredro (!) i Żeleński. I zdaje się, Sztaudynger, moja ciotka ma jakiś jego tomik, wpadł kiedyś w moje ręce... Tematyki chyba łatwo się domyślić.
Są jeszcze jakieś lubieżne przypadki?

Dla chwilowego odpoczynku od wesołych spraw życia codziennego wspomnę tylko, że poetycka błyskotliwość przejawiła się też w bardziej, hmm, użyteczny sposób. Czesław Miłosz; kiedyś pojawiło się na demotywatorach, może niektórzy kojarzą.

Obrazek
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez psota » 16 sty 2013, 21:40

Co do lubieżnych przypadków nadaje się tutaj w całej okazałości Trembecki. Dzisiaj miałam okazję zmierzać się z "Sofijówką", gdzie pojawia się motyw zgwałconej Tetydy przez Peleusa, po czym narrator (najogólniej mówiąc) stwierdza:
Za gwałt zrazu nieznośny, ale potem luby.

Nie mniej w kontekście tego pojawia się utwór Trembeckiego, taki kwiatek, o bardzo ciężkim i nie wiele mówiącym tytule - "Epitalame Dorantowi i Klimenie" . Mowa jest o tym, co po ślubie ; ) Wyróżniam bardziej pikantne fragmenty, ale całość jest niezwykle metaforyczna.

Precz stąd frasunki, precz troski, mozoły!
Dzień nam zajaśniał nad inne wesoły,
Godziny jego Dorant pilnie liczy,
Wieczór mu więcej obiecał słodyczy.
A kiedy dniowe światło w morzu zgasło,
Niesie jutrzenka dla kochanków hasło.
Klimena, smutna i od strachu zbladła,
Idzie ciągniona między prześcieradła.
Raz ją ciekawość nowej rzeczy łudzi,
Drugi raz trwoga ogień w żyłach studzi.
Spoczynek zniknął, snu daremnie szuka,
Uszko na warcie, a serduszko puka.
Najwięcej trwoży umysł niespokojny
Toczenie krwawej i nieznanej wojny,
Bez sekundanta, bez tarczy, bez broni.
Cóż ją od razu srogiego zasłoni!
Gotuj się, dziewczę, na cacaną mękę!
Już miłość wiedzie Doranta za rękę,
Już drzwi skrzypnęły, kędy spoczywała.
Swawolny chłopiec leci gdyby strzała,
Jednym zamachem odchylając lotno
Kitajkę, atłas i dymę, i płotno.
Chciwym pożera okiem wszystkie cuda:
Z róży kolanka, z alabastru uda.
Przy ślicznych uciech swe usta położył,
Sześć razy konał i sześć razy ożył.
Klimena, grotem Kupidyna pchnięta,
Podnosi w niebo zemdlone oczęta.
Krzyk zapalonej miluchnej twarzyczki
Świadczy, że szczupłe do rozkoszy drzwiczki.

Szczęśliwa paro, mniej uciechy trwałe!
Niech ci się nocy zawsze zdają małe!
Niech was nie przejdzie nikt w szczerym kochaniu!
Ani gołąbki w miłosnym szemraniu,
Ani się tak bluszcz koło drzewa wije
Jak Dorant koło Klimeninej szyje,
Ani ostryga tak ściśle zamknięta,
Jak ściśle wasze splecione nożęta.
Dziękujcie niebu za takie przymioty,
Anieli równej nie znają pieszczoty.


Dla mnie sam fakt stracenia błony dziewiczej przez strzałę/grot Kupidyna - jest malownicze, doprawdy.

PS. Proszę docenić, przepisywałam ręcznie ; )
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Wielcy wieszcze na wesoło

Postprzez psota » 17 wrz 2013, 19:59

Bardzo sympatyczny, a przede wszystkim bardzo witalny - Julian Tuwim

List do kobiety



Gdybym ja nie był poetą,
A pani nie była kobietą,
To znaczy: gdybym ja umiał
Bez obłąkania i szału
Dań składać pięknemu ciału
I takbym się wyżył, wyszumiał;
Gdybym mógł kochać bez mitu,
Bez natchnionego zachwytu,
Bez legendarnych przydatków,
Bez wahań, wzlotów, upadków,
Bez mistycznego pomostu,
Który prowadzi po prostu
Do pani (pardon!) pośladków;
Gdybym opuścić mógł z tonu
I nie zaznając katuszy
Dupie nie wmawiałbym duszy;
Gdybym z czułego szaleńca
Stał się buhajem bez ducha;
Miał znacznie mniej z oblubieńca,
A znacznie więcej z świntucha;
Pani zaś - ach! gdyby pani
Zostając przy swoich cudach
(Mówię o biodrach, o udach,
Piersiach i erotomanii,
O pani wprawie miłosnej,
O pani chuci radosnej,
O oczach - błękitnych kwiatkach -
O ustach - świeżych czereśniach -
O włosach - złocistych pieśniach -
I wzmiankowanych pośladkach),
Gdyby się pani zdobyła
Na jeszcze jedną zaletę:
Gdyby tak pani zabiła
Przewrotną w sobie kobietę,
Tę niebezpieczną panterkę,
Tę chytrą, wieczną heterkę,
To głupie, fałszywe zwierzę,
Co z każdym będzie się tarzać,
Rozkładac, tulić, obnażać,
Za wiersz czy pustą zabawę,
Za parę pończoch czy sławę,
Nawet - z miłości - powiedzmy,
Lecz w jakiś sposób bezecny,
Bo obliczony bezwiednie
W tak zwanej podświadomości
Na efekt cudzej zazdrości
Oraz korzyści powszednie;
O, gdyby pani umiała
Kochając najidealniej
Nie sądzić, że bez jej ciała
I "ekskluzywnej" sypialni
Byłbym stracony, zgubiony,
Chodziłbym błędny, strapiony,
I, że prócz pani na świecie
Na żadnej innej kobiecie
Nie znalazłbym tyle szczęścia
I takiej pełni posięścia,
I takiej upojnie - skwarnej
Rozkoszy (dość popularnej),
I że bez pani spojrzenia
Nie ma już dla mnie natchnienia,
I że bez pani rozkraczeń
W szał wpadnę chorych majaczeń!
Że bez przychylnych jej gestów
Zapadnę w nicość i próżnię,
I odtąd juz nie odróżnię
Chorejów od anapestów;
Gdyby się pani, powtarzam,
Zmieniła nieco w tym względzie,
A ja bym się nie rozmarzał
Przy seksualnym popędzie,
To stałaby się z nas para
Ach, najszczęśliwsza w Warszawie!
Może się pani postara?
Ja także trochę się wprawię.

Lecz list się dłuży. A przeto
Kończę. Nadziei mam mało.
Bo cóż by z nas pozostało,
Gdybym ja nie był poetą,
Nie dążył ku "ideałom",
A pani nie była kobietą
tak jednolitą i całą?

A zresztą... małoż to bywa
Na świecie różnych wypadków?
Może się jednak zmienimy?
Adieu, Madame. Bądź szczęśliwa,
Kiedy się znów zobaczymy?
P.S.
Ukłony dla pięknych pośladków
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola


Powrót do Warsztaty i GRY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron