Mężczyźni pachną pracą i potem

Wasza poezja.

Mężczyźni pachną pracą i potem

Postprzez Puchacz » 10 wrz 2011, 20:08

Na pełny etat przyjmę młodego kochanka,
Którego domem może być zwykła lepianka.
Niech ma złociste, iskrzące pole pszenicy
I inwentarz, co gęga, chrumka, kwiczy?

Niech mnie kocha na polu truskawkowym,
Gdy przystrojona tylko wiankiem kolorowym
Będę Kopernikiem tworzącym swe dzieło,
A obserwowane ciało będzie we mnie sunęło.

Będę słuchała syknięć i czułych pieszczot słów.
Wykrzyknie: ?A teraz, moja dziewuszko, mów?!
I jak po rozkazie, ?dziewuszka? otworzy usta,
A pot okryje moje czoło jak jedwabna chusta.

Tym uczuciem, błogością tak szczelnie otulona
Nie poczuję wstydu, niczym nie będę zgorszona.
Będzie zbierał plony swojej ciężkiej pracy
I jakimiś morałami, wypominkami mnie uraczy.

Poddając się, kupi mi na lato różę i dwa słowniki,
Śmiejąc się okrutnie, że będę rozumiała obce słowiki.
Trochę ze wstydu, niepewnie wydoję naszą krowę,
Jeśli wcześniej bydle nie skróci mnie o głowę.



Będziesz w głos się śmiał i złapiesz mnie w pasie,
Całując, kąsając i kpiąc z życia w słodkim atłasie.
Pamiętaj, że sama wybrałam, że jestem uparta,
że jestem silna, że mnie też wychowała Sparta.

Będę wpływać w pszenicę, jak w drewno korniki.
Sprawdzimy, jakie będą takich zawodów wyniki.
Ale to już końcówka sierpnia, plaża się wyludni.
Będziesz częściej w domu i wrócimy do kłótni.

W gniewie nie będziemy nic mówić do obiadu,
Gdy sfrustrowany zabierzesz mnie do sadu.
Powiesz: ?masz zbierać owoce i uważać na dłonie?.
A później wrócisz i pocałujesz moje skronie.

Będzie ciemno, gdy pójdziesz do pracy w oborze,
A później zapłodnisz ciemną ziemię na ugorze.
"Liście, jesień, coraz chłodniej, moja duszko."
Dodatkowym, ciepłym kocem przykryjemy łóżko.

Później zrobię ci do śniadania czarną, mocną kawę.
Oprzesz spracowane, obdarte do krwi ręce o ławę,
Wpadniesz w swój nastrój twórczy, homerowy,
Dmuchniesz mi w usta poemat miłosno-anyżowy.

Słomkowy kapelusz schowasz ze smutkiem.
A ja cię pocieszę z odpowiednim skutkiem.
Nie posłuchasz, gdy rozkażę rozpalić ogień.
Masz mnie, a ja mam w sobie jasny płomień.

Nadejdzie mroźna zima, zabieli się ganek.
Szary i mętny stanie się każdy poranek.
Mój wielki gród anielskim blaskiem ośnieżony,
A w nim ty rąbiesz drewno. Tak mocno spocony.

Tak! Niechże pachnie pracą chłop doskonały!
Te, co na pięknych patrzyły, z głodu skonały.
A ty, ty nie skrytykujesz spalonego ciasta,
Żebym nie pomyślała o powrocie do miasta.

Wreszcie zrobi się cieplej w naszym pokoju,
Świat pobłogosławi nas w świątecznym stroju.
W całym domu pachnie oświetlona jodła.
Będę lepsza, kochanie, nie będę taka podła.




Szukam takiego, który będzie prosty i płodny.
Niegenialny! A moralny. Wierzący i godny.
Pozwoli mi nie być gotową na coś, poczeka,
Nie westchnie, nawet nie zadrży mu powieka.

Taki zaborczy i zazdrosny, zniesie każdą kpinę.
Ale nie pozwoli bym bardziej pokochała zimę.
Nie opuści, będzie więził w uścisku miłości,
Ucząc bierności, trwania i prawdziwej radości.

Na wiosnę z ochotą zajmie się swoją rolą.
Baby będą mówić, żeśmy małżeństwo z solą.
Och! Właśnie takiego chłopa bym chciała.
Żeby mi kazał stać ? a ja bym przy nim stała!
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 861
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: Mężczyźni pachną pracą i potem

Postprzez Draconia Maleficia » 13 wrz 2011, 06:14

Yyyy... Taaak... Hm. Staram się jakoś konstruktywnie skomentować ten twór. Niestety nie podobał mi się wcale. Już nawet nie chodzi o samą treść, choć ona też mi nie podpasowała, ale ty rymy... Iście częstochowskie, nieraz zupełnie do siebie nie pasują, wyglądają tak, jakbyś układała je na siłę, byle tylko pasowała końcówka.
Aspiracje dziewczyny wydają się nawet dość zrozumiałe. Nie chce mężczyzny. Chce chłopa. Takiego, który lepiej trzyma w garści widły niż powiedzmy... bukiet kwiatów. Tomik poezji to on widział chyba tylko w szkole ;p Cóż, można i tak xD nie no, chwilami nawet zabawny był ten wiersz... Szczególnie to jakże poetyckie porównanie zanurzania się w pszenicy niby kornik w drewno... Hm, przypomina to jakąś poezję wiejskiej dziewczyny, która, by wypełnić sobie jakoś nudę przy dojeniu krowy, układa takie właśnie rymy - może jednak właśnie to ma cechować ten wierszyk.
Nie mam nic przeciwko wsi, naprawdę, ciągnie mnie do natury... Jednak mimo to - nadal utwór mi się kompletnie nie podoba:)
Niemniej życzę Weny:)
Draconia Maleficia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 386
Dołączył(a): 08 mar 2010, 00:59
Lokalizacja: Józefów

Re: Mężczyźni pachną pracą i potem

Postprzez sile » 30 wrz 2011, 21:21

Mam pewne wrażenie, że wiersz miał być na wesoło. Stąd taka a nie inna treść i forma. Mnie nie udało Ci się rozbawić.

Draconia Maleficia już bardzo wyraźnie napisała, że rymy częstochowskie królują. Miejscami nawet może się wydawać, że w poszukiwaniu rymu treść stawała się sprawą bardzo drugorzędną. Stąd różne kwiatki, które się wylęgły tam.

Bardzo fajnie, że próbujesz pisać z rymami i jeszcze jak widzę trzynastozgłoskowcem (zresztą nie do końca udanym). Tylko, że nawet klasyczny wiersz to nie tylko rymy i sylaby. Pomijając już szereg innych reguł, które taki wiersz posiada, ma jeszcze jedną cenną (nawet bardzo cenną, albo najcenniejszą) zasadę - treść. U Ciebie po prostu treść gdzieś zniknęła i wyszła taka ni to parodia, ni dowcip, ni powaga. Niewiadomo jak to traktować i w jaki sposób na to patrzeć. Naturalizmem to-to nie jest, chłopomanią, nurtem wiejskim, idyllą też nie - a to przecież bardzo szerokie pole literackie.

Powodzenia w pisaniu kolejnych wierszy.
Uczciwie przyznaję się, że pisanie sensownych komentarzy sprawia mi pewną trudność.

Nigdy nie kłócę się z głupcami. Najpierw ściągną mnie do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.
sile
Średniowieczny Brudas
Średniowieczny Brudas
 
Posty: 108
Dołączył(a): 14 kwi 2009, 16:52


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron