Dobranocka - listopad 2011

Witam, jestem nowym człowiekiem na forum. Najważniejsze, że trafiłem do Was ( głównie za sprawą osób

Wasza poezja.

Dobranocka - listopad 2011

Postprzez FanaticHuman » 26 sty 2013, 13:54

Witam, jestem nowym człowiekiem na forum. Najważniejsze, że trafiłem do Was ( głównie za sprawą osóbki, która sie dosyć kręci po tym forum) do działu poezji i chce się podzielić z Wami moimi przemyśleniami. Pozdrawiam

?Dobranocka?

Słyszę jak liscie opadają z drzew,
Krzycząc przez kruchość swojego losu.
Dlaczego opętał Nas podły Gniew?
Nie chcemy być częścią marnego stosu!

Już oddech się kurczy, płacze i kwili
Śmierć poprzez oddech zakrywa ich skronie.
Co pozostało? Zapytam Was mili
Jak w nich dalej dusza płonie?

Cicha odpowiedz ogarnia me ciało
Na nic nie zdały się trudy i znoje?
Płacz w tej chwili to jednak za mało,
Idziemy już spać? Bo jednak się boje?
"Nawet jedna z niepozornych istot może zmienić bieg przyszłości"
Avatar użytkownika
FanaticHuman
Przejściowy Pokój
Przejściowy Pokój
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 sty 2013, 22:46
Lokalizacja: Lublin

Re: Dobranocka - listopad 2011

Postprzez psota » 27 sty 2013, 19:13

Witaj u Nas! : )

Czytam "Dobranockę" po raz kolejny, ustawicznie zastanawiając się, dlaczego jest "dobranocką"? W zasadzie to w głowie mam kilka enigmatycznych obrazów. Dobranocka tak dziecięca i dobra, jak bajka, zamienia się u Ciebie w coś pełnego grozy, lęku, dramatyzmu. Nadzieja lub niepewność w "idziemy już spać?" jest tak nieokreślona i domyślna, że aż rozrywa wewnętrznie. Jednocześnie myślę sobie - chodźmy już spać, bo tak jest prościej. Sen odcina, daje ukojenie, jest sposobem na ucieczkę. Ale, ale... po kolei!

Strofa I
- słyszę te liście dosłownie, jak spadają. Dlaczego? Słowo "kruchość" jest bardzo szeleszczące, łamiące się, jak owe liście. To gdzieś brzmi w mojej głowie, w moich uszach, jak ów "krzyk" tych liści. Nie dość, że one "krzyczą" to jeszcze "są kruche". Podoba mi się ta gra słów. I zderzenie ze sobą "kruchości i losu".
- pytanie retoryczne intryguje, zważywszy na dużą literę "Gniewu". Podkreślenie jego siły jest ekspresją,
- odpowiedź jest banalna i mocna. "Stos" jest jednocześnie odwołaniem do tych liści - och kto nie pamięta stosów liści jesienią!
- Coś co jeszcze wzbudziło jakiś innych odbiór we mnie to jedność i indywidualność, nie chęć do bycia stosem, chcemy indywidualności, ale jednocześnie użycie formy "nie chcemy" - "my" czyli ta jedność.

Strofa II
- Zabawa słowem "oddech", które ma podwójne znaczenie. Ono istnieje, jest uosobione, ma cechy wyrażające ból. Jest życiem, symbolem życia. W wersie drugim staje się symbolem śmierci. Oddech, który zakrywa skronie, przez który ona przychodzi.
- W wydźwięku pytania pozostaje jakaś świadomość, że jest tylko pustka. Dodajesz do tego wątpliwość: a co jeśli nie? To takie nikłe światło nadziei.

Strofa III:
- Nadzieja umarła, trud był nadaremny. Spadek emocji, całkowite zrezygnowanie i negatywna ekspresja.
- Wielokropek - tak... trudny... znoje - jakbyś chciał podkreślić, że jeszcze coś, jeszcze, a wymieniaj sobie czytelniku, zostawię Ci wolną drogę.
- Motyw snu - ucieczki, czy też od tego płaczu? I emocje, dużo emocji. Przyznanie się do własnego "ja", które się boi.

Widać, że wiersz jest dopracowany i nie napisany na odwal się. Podoba mi się gra słów. Stosując rymy żeńskie, przeplatające się nadajesz całości rytmu. Pierwsza strofa jest bardzo obrazowa, druga w pewien sposób uwzniośla, nadaje życia sytuacji lirycznej, trzecia to silne emocje, upadający nastrój, wymowność i pewnego rodzaju niedomówienie. Utrzymujesz przy tym kontakt z odbiorcą poprzez pytania retoryczne. I dajesz nikłą nadzieję, że dzisiaj może w ludziach wszystko jednak nie umarło?

Życzę wiele tak pomyślnej weny.
Psota
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Dobranocka - listopad 2011

Postprzez FanaticHuman » 27 sty 2013, 20:48

Oczywiście Psoto jak zawsze wycisnęłaś mnie na amen i jak zawsze, nie muszę się wiele rozwodzić nad rozwianiem Twoich wątpliowści;) Twoja interpretacja jest idealna, napisałaś to co chciałem oddać w tym wierszu! Lecz pytasz się czy daję nadzieje... Doskonale wiesz o tym, ze nadzieja zawsze umiera ostatnia. Nadzieja zawsze jest, tylko czasy w jakich żyjemy nie dają jej wielkiego pola manewru. Bo z nadziei rodzi się i wiara i miłosć (i odwrotnie) a mam wrażenie ze ludzkość zatraciła te wartości. Przykre, ale opanowała nas era kłamstwa i dążenia do iluzji. Jedyną nadzieją jaką mam, to że jest nas więcej zatrzymujących sie nad życiem i zastanowimy sie co dalej. Bo wiesz ze chcąc zmienić świat to zacznij od siebie...
Jeszcze co mogę dodać to, że nazwa wiersza nawiązuje także do całego tomu Senność. Przed snem zawsze jest dobranocka, jakiś zalążek byśmy mogli zasnać. Choć w tym wierszu nie ma przyjemnych emocji, byśmy mogli oddać się nocy, ale pomimo tego i tak idziemy spać. Czytamy coś co nas przeraża , coś co powoduje u nas strach, ale zapominamy o tym. Z innej strony może byc także swoistym paradoksem, ponieważ jak juz wspomniałem dobranocki mają nas uspać a wiersz ''dobranocka'' jest jedynie zapowiedzią, tym co się wydarzy, tym co się stanie z nami chociażby po smierci. Tak jak bohaterowie wojenni- kiedyś za nas walczyli a teraz zostali zapomnieni.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuje za poświęcony mi czas;)
"Nawet jedna z niepozornych istot może zmienić bieg przyszłości"
Avatar użytkownika
FanaticHuman
Przejściowy Pokój
Przejściowy Pokój
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 sty 2013, 22:46
Lokalizacja: Lublin

Re: Dobranocka - listopad 2011

Postprzez Ses » 19 lut 2013, 14:47

Jej, witamy, witamy,
Em. No dobra.
Mi osobiście twoja dobranocka nie kojarzy się z czymś dziecięcym. Zdecydowanie nie. Jeśli miałabym wybierać, postawiłabym na mroczną, w pewnych momentach nawet chaotyczną historię, po której zawsze boję się zamknąć oczy. Właśnie.
Nie będę rozwodzić się nad każdym fragmentem, bo tego nie lubię, poza tym Psota zrobiła coś fenomenalnego.
Podoba mi się twoje podejście do poezji, nie jest banalne, po którymśtamzkolei przeczytaniu Dobranocki, zgaduję, że włożone zostało w nią dużo emocji. Tych takich, które gdzieś tam gnieżdzą się w każdym z nas, a niekoniecznie chcemy się nimi dzielić.
Z całą pewnością nie jest to wiersz napisany na "odwal się" tak kolokwialnie mówiąc.
Chociaż podczas czytania:
FanaticHuman napisał(a):Cicha odpowiedz ogarnia me ciało
Na nic nie zdały się trudy i znoje?

dwa razy musiałam to przeczytać, żeby zrobić to dokładnie. Jakoś tak przestawiało mi wyrazy. Trochę dziwne wrażenie.

FanaticHuman napisał(a):Choć w tym wierszu nie ma przyjemnych emocji, byśmy mogli oddać się nocy, ale pomimo tego i tak idziemy spać. Czytamy coś co nas przeraża , coś co powoduje u nas strach, ale zapominamy o tym.


Pozwolę sobie odwołać się do tego co sam napisałeś o swoim wierszu. Nie jestem przekonana czy to działa dokładnie w ten sposób.
Bo ja z całą pewnością, jak się boje, spać nie pójdę. Najpierw wszystko poukładam. Posklejam jakoś myśli, spróbuje zrobić porządek. I choć pozbędę się chaosu, który zrodził się w mojej głowie, to nie zapomnę.
chociaż może tylko ja tak działam ;)

Tak na koniec, to jestem przekonana, że długo będę zmagać się z uporczywą myślą, dotyczącą Dobranocki.

pozdrawiam serdecznie i czekam na więcej,
Ses
subtelna i sarkastyczna
我爱上了恐龙,特别是其中一只
Avatar użytkownika
Ses
Administrator
Administrator
Pozytywista Z Monoklem
Pozytywista Z Monoklem
 
Posty: 47
Dołączył(a): 19 kwi 2010, 14:48

Re: Dobranocka - listopad 2011

Postprzez Draconia Maleficia » 24 lut 2013, 13:49

Uhh, zmuszasz do myślenia, wiesz? ;)
Tak, na listopad to idealny wiersz . Można na chwilę zatrzymać się w codziennej wędrówce, zapytać "co dalej?". Nie wiem czemu ale czytając w pierwszej strofie o spadających liściach, myślałam o nas, ludziach. Że tak sobie rośniemy na tym drzewie życia, kwitniemy, aż przyjdzie wreszcie jesień i fiuu! Zdmuhnie nas z tego drzewa, opadniemy na ziemię, już na niej zostaniemy a inni będą po nas stąpać, nawet nie bardzo na nas spoglądając. Kto się zatrzyma, podniesie jeden z tych liści, przyjrzy mu się pod słońce? Tak rzadko możemy zrobić coś, dzięki czemu nie zostaniemy zapomniani. I ta niewielu z nas.
Hmm, dziwne skojarzenie, prawda?
Niemniej, wiersz piękny i naprawdę godny uwagi.

Życzę Weny.
Draconia Maleficia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 386
Dołączył(a): 08 mar 2010, 00:59
Lokalizacja: Józefów

Re: Dobranocka - listopad 2011

Postprzez Rigeric » 02 kwi 2013, 23:29

Ta dobranocka jest groteską, wykrzywieniem. Nie chciałbym jej oglądać przed snem, nie chciałbym jej w ogóle znać, bo potem bym nie mógł zasnąć, czekając, aż potwór wyjdzie z mojej szafy i mnie zje.
Nie chcemy być słabi, boimy się kruchości, boimy się śmierci, boimy się rzeczywistości i tego, że oderwiemy się od drzewa i spadniemy na samo dno, gdzie nas zdepczą lub spalą na stosie razem z innymi słabymi braćmi. Dlatego wolimy uciekać w świat iluzji, ten, który jest naszą ostoją, ten, w którym czujemy się bezpieczni, świat na przykład snu. Tam nie ma strachu. Nawet najgorszy koszmar jest tylko iluzją i zawsze się skończy. Możemy zasnąć na nowo i uciec w inny wymiar. Koszmaru z rzeczywistości nie można tak szybko zakończyć, płacze się, chowa pod kołdrę, buduje domek z koców, świeci latarką, by rozproszyć ciemność świata i schronić się... Smutne, dziwne, straszne, dość przekonujące. Muszę zapoznać się z innymi tekstami z tego tomiku(nawiasem - wydałeś tomik, czy na razie masz takie plany, wymyśliłeś tytuł i próbujesz? ;)).

Weny,
Rig.
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).

Re: Dobranocka - listopad 2011

Postprzez FanaticHuman » 03 kwi 2013, 12:52

Witam, tomik jeszcze nie wydany, ale staram się. Wysłałem do wydawnictwa i czekam na odpowiedz, a jesli z żadnych stron nie dostanę pomocy to wydam na własną rękę jak uzbieram pieniądze( długa droga przede mną;P). Narazie próbuje, za namową Psoty udostępniam wiersze na forum, by inni wypowiedzieli się nad ich treścią, znaleźli nowe interpretacje dzięki którym sam lepiej zrozumiem utwory i zaczerpnę cenne wskazówki
"Nawet jedna z niepozornych istot może zmienić bieg przyszłości"
Avatar użytkownika
FanaticHuman
Przejściowy Pokój
Przejściowy Pokój
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 sty 2013, 22:46
Lokalizacja: Lublin


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron