Do portu

Wasza poezja.

Do portu

Postprzez Kostucha » 08 mar 2013, 21:05

Nie wiem czy szumnie można to nazwać poezją, ale to jeden z dwóch "wierszy", które udało mi się wyprodukować ze sto lat temu :)


Na obłoku z marzeń
Z krainy złudzeń
Płynie łódka ze smoczej łuski.
Niesiona wiatrem,
Targana falami zwierzeń
Brnie niestrudzenie
Do portu – szarej rzeczywistości.

W niej kołyska.
Dziecko łka.
Ono wie, że go nienawidzą.

Na obłoku z marzeń
Z krainy złudzeń
Płynie łódka ze smoczej łuski.
Brnie niestrudzenie
Do portu – szarej rzeczywistości.
W niej Śmierć
Zamknęła oczka dziecięce.
Przez noc droga do świtania - Przez wątpienie do poznania - Przez błądzenie do mądrości - Przez śmierć do nieśmiertelności.
Avatar użytkownika
Kostucha
Przejściowy Pokój
Przejściowy Pokój
 
Posty: 29
Dołączył(a): 05 mar 2013, 23:28

Re: Do portu

Postprzez FanaticHuman » 10 mar 2013, 17:04

Już nie bądź taka skromna, śmiało można nazwać poezją;P Cieszy mnie fakt, że użyłaś prostych słów tworząc dobry przekaz.

Doszukuje się w tym utworze postaci artysty jako dziecko bezbronne, które płynie łódką do rzeczywistości - tak jakby ten artysta bał się konfrontacji ze światem zewnętrznym, bo wie że zostanie nie zrozumiany "Ono wie, że go nienawidzą". "Płynie łódką ze smoczej łuski" - coś cennego jakby symbol poezji, która jest poddawana wielkim skrajnym emocjom"Targana falami zwierzeń". Ale pomimo tego dalej w nim trwa lecz nie zawsze, ponieważ duch poezji umiera przez odrzucenie.
Na ten tekst można także spojrzeć przez pryzmat człowieka, który boi się żyć i marzy. Ucieka w świat fantazji, ponieważ nie zgadza się z rzeczywistością lub boi się dorosłości. Płynie w tych marzeniach w kołysce, która może być rozumiana tu jako symbol spokoju, bezpieczeństwa, coś co nam daje schronienie, ucieczki przed złym światem. Lecz nic nie trwa wiecznie - kiedyś śmierć odbierze nam wszystko to co kochamy i to co mamy...

życzę weny;) pozdrawiam
"Nawet jedna z niepozornych istot może zmienić bieg przyszłości"
Avatar użytkownika
FanaticHuman
Przejściowy Pokój
Przejściowy Pokój
 
Posty: 28
Dołączył(a): 25 sty 2013, 22:46
Lokalizacja: Lublin

Re: Do portu

Postprzez Draconia Maleficia » 11 mar 2013, 22:43

Bardzo ładny wiersz, możesz się nazywać poetką z prawdziwego zdarzenia:) Dla mnie to dziecko w kołysce oznacza wrażliwość jaką każdy z nas w sobie nosi, bo przecież najbardziej można człowieka ośmieszyć, zniszczyć, uderzając właśnie w tą najczulszą strunę. Dlatego ta szczególna cecha zawsze winna znajdować się w grubym, nieprzeniknionym pancerzu, żeby nikt nie mógł jej dosięgnąć. Nie ma nic gorszego niż śmierć ludzkiej wrażliwości, potem zostaje już tylko pustka. Niestety ciężko jest teraz obronić swoją wrażliwość przed światem, nawet nasi rodzice (przynajmniej niektórzy) wmawiają nam że trzeba być twardym, bo "kto ma miękkie serce, ten musi mieć twardy tyłek". Coś w tym jest, ale nie można zapominać że ta delikatność która w nas tkwi, właśnie ona, tworzy nasze człowieczeństwo i nadaje wszystkiemu sens.

Pozdrawiam ciepło:)
Draconia Maleficia
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 386
Dołączył(a): 08 mar 2010, 00:59
Lokalizacja: Józefów

Re: Do portu

Postprzez Rigeric » 02 kwi 2013, 22:59

Rozdzierający i chwytający za serce wiersz. Wzruszający i smutny. To straszne, ta obojętność i brak odpowiedzialności ze strony rodziców w dzisiejszej rzeczywistości. Można tu przytoczyć mój Bogovit, sama zresztą wiesz. Łatwiej jest porzucić dziecko, łatwiej się go pozbyć, bo po co sobie zawracać nim głowę? Lepiej bawić się na całego, korzystać z życia, ile wlezie, a odpowiedzialność? Odpowiedzialność się podejmie później... Tylko kiedy? Może być już za późno na odpowiedzialność, kiedy zacznie się o niej myśleć. Można skrzywdzić zbyt wiele istnień, można zabić dziecko, a żaden żal nie wróci mu życia, sumienie zniszczone do końca egzystencji. "Mądry... Polak po szkodzie"? Trzeba to rozszerzyć. Mądry człowiek po szkodzie. A niektórzy nadal są głupi. Najgorsze te opuszczone matki, których zostawił nieodpowiedzialny tatuś, który tylko chciał się z mamusią zabawić, a to coś, co się przypadkiem stworzyło, to małe coś, co też ma serduszko w klatce piersiowej, powinno być zabite przez lekarza i wyrzucone na śmieci, na morze w kołysce-łódce ze smoczej łuski, która jednak nie ukołysze do snu, może jedynie do tego ostatniego, wiecznego. Po co ma dziecko żyć? Po co ma zakłócać wygodnictwo czerpania z życia, ile wlezie?...

Weny,
Rig.
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron