Dziecko zrodzone w butelce od piwa

Wasza poezja.

Dziecko zrodzone w butelce od piwa

Postprzez Rigeric » 23 mar 2013, 00:20

Dzisiaj stary wiersz. Może dość kontrowersyjny, ale...


Dziecko zrodzone w butelce od piwa


jestem procentem
który mierzą w liczbach
alkoholem
bo tak mnie zwą

jestem dzieckiem
zrodzonym w butelce od piwa
moją matką woda
moim ojcem chmiel
razem tworzą toksyczny związek
który gasi pragnienie zrozumienia
pomaga wymazać błędy w równaniu
jest jak gąbka do tablicy
i nic więcej nie potrzeba

jestem dzieckiem
zrodzonym w butelce od piwa
czy ktoś słyszy dźwięk bąbelków
jak krzyczą
by więcej piwa nie warzyć
ja procent wiem
jak jest mnie mało
a jak dużo szkody czynię
bez winy
bez chęci szkodzenia

wolałbym być owocem
naparu z ziół
gorzką drobinką
powstałą z matki – wody
i ojca powiedzmy
tymianku
bo dziecko zrodzone w butelce od piwa
w butelce tej pozostaje
czasem tylko dane jest mu uciec
bez szkodzenia innym…

Rzeszów, 2 kwietnia 2012
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).

Re: Dziecko zrodzone w butelce od piwa

Postprzez Kostucha » 29 mar 2013, 20:02

Brawo!
Bardzo ciekawy utwór. Nie wiem czy nazwałabym go kontrowersyjnym, bo według mnie metafora jest dość jasna.^^ Czytając ten tekst przed oczami miałam obraz patologicznej rodziny, jakich niestety wiele w mojej okolicy. Dziecko urodzone w takiej rodzinie z np. rodzicami alkoholikami, na co wskazywałaby ta „butelka po piwie” ma naprawdę marne szanse na stworzeniu własnego, nietoksycznego związku. Takie dzieci marzą o zdrowej rodzinie - „wodzie i tymianku”- ale wychowane we własnej, spaczonej rzeczywistości, gdzie jedynym celem i rozwiązaniem konfliktów jest alkohol nie są wstanie dostosować się do innych i często krzywdzą swoje otoczenie zupełnie bez własnej winy, instynktownie naśladując to, co wyniosły z domu. Chciałyby to zmienić, ale krzyk bąbelków nasze społeczeństwo rzadko słyszy. Znam to z autopsji, więc to naprawdę rusza. Gratuluje pięknych metafor i porównań. Oby tak dalej ;)

Kostucha
Przez noc droga do świtania - Przez wątpienie do poznania - Przez błądzenie do mądrości - Przez śmierć do nieśmiertelności.
Avatar użytkownika
Kostucha
Przejściowy Pokój
Przejściowy Pokój
 
Posty: 29
Dołączył(a): 05 mar 2013, 23:28


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron