Nostalgia

Wasza poezja.

Nostalgia

Postprzez Rigeric » 15 paź 2013, 15:03

Dawno nic swojego nie publikowałem, a więc proszę. Bo mi tęskno. Bo miłość boli...

Nostalgia

kiedyś dopadła mnie zimna nostalgia
powiedziała dzikim koniom wichrożywota precz
rozdarły me serce na dwoje
ich grzywa cięła powietrznym smyczkiem jak miecz

kiedyś sobie przyszła
zajęła moje wygodne plecołóżko
na ciepłej poduszce zostawiła liściolist
przeciągiem przez okno wyszła

gdzieś na czubkach łokci
kłania się szorstkim zmarszczkom
na nadgarstkach opiera brodobrodawkę
nadaje matowości rzęsooczkom

małżouszy pod kotokocem skrywa
naturalnie nostalgicznie pełza
owcowełna barany liczy
senny sobie rejs odbywa

nos nosowo nostalgicznie

Rzeszów, 4 października 2013
Oś czasu dla ciała poety zmierza nieubłaganie w prawo, oś czasu dla jego duszy biegnie tylko w dół lub w górę, lecz wiecznie jest młoda...

Poezja nie jest dla poetów.
Poezja jest dla adresatów...
Avatar użytkownika
Rigeric
Antyczny Władca Czasu
Antyczny Władca Czasu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 cze 2012, 13:53
Lokalizacja: Rzeszów ;).

Re: Nostalgia

Postprzez Kleofas » 03 lis 2013, 21:37

Ja nie czuję futuryzmu, żadnych butów w butonierce i tym podobnych. Ale się postaram być obiektywnym i spróbować coś napisać.
Na początku tytuł i chyba zła semantyka. Wiem, że słowo nostalgia pasuje do słowa nos, jednak słowo to znaczy tęsknota za ojczyzną. Nie bardzo tęsknotę za ojczyzną w tym utworze odnalazłem. Poza tym po przeczytaniu wprowadzenia,wywnioskowałem, że nie boli Cię miłość do ojczyzny, a raczej do osoby. Ale może się mylę.

Co do samego tekstu, tworzenie neologizmów lubię i nie jest mi obce, jednak niektóre z nich brzmią jakby były wymyślane na siłę lub naprędce. Ale plecołóżko albo owcowełna?

Pierwsza strofa jest jeszcze do przeżycia, to widzę, nawet ładnie to sobie wyobraziłem, podobała mi się. Nawet tytułowe słowo pasuje. Jest tam słowo dopadła, trochę patosu i metafor, poetycko.
W drugiej już rzucasz na początku słowo sobie, które rozbija wydźwięk kolejnych 3 wersów, nie mogę tego sobie przeżyć. Zabija patos, wzniosłość, wszystko. Mimo ładnego słowa jakim jest liściolist ta strofa jest dla mnie nie do odratowania. Bo Nostalgia, o której piszesz jakoś strasznie w tej strofie skacze. Brak tu płynności, weszła, zajęła, zostawiła, wyszła.
I im dalej tym gorzej.
A ostatni wers już w ogóle robi mi wodę z mózgu.

Czytając inne, zamieszczone na forum, teksty mam wrażenie że ten tu to owoc jakiegoś eksperymentu. Że bawisz się, eksperymentujesz ze słowem i formą, mam otwarte na kartach 3 lub 4 Twoje teksty i każdy różni się od siebie nawet wizualnie. Jeśli poszukujesz nowej drogi to niech będzie, ale dla mnie powyższa nie jest dobra, zawróć, zastanów się i napisz coś mniej futurystycznego.

Pisza, ale nie w tym stylu

Weny,
Kleo
Kleofas
 
Posty: 6
Dołączył(a): 10 lip 2013, 15:42


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron