Nie potrzebuję

Wasza poezja.

Nie potrzebuję

Postprzez Loki Laufeyson » 14 gru 2013, 20:50

Z dedykacją dla...


Nie potrzebuję Ciebie.
Twoich żali, wyrzutów i wyzwisk.
Nie potrzebuję Twoich problemów,
Bo łamię się pod ciężarem moich własnych.

Nie potrzebuję pana w białym kitlu,
Który twierdzi, że zna moje problemy
I da garść tabletek
Na ich rozwiązanie.

Nie potrzebuję słuchać
O tym, że jeśli moje fobie nie są nienormalne
To mogę normalnie funkcjonować
Wśród normalnych ludzi.

Nie potrzebuję opowieści
O makabrycznych zgonach,
Kiedy sam codziennie rano
Boję się wsiąść do autobusu.

Nie potrzebuję
Żebyś odbierał mi
Każdą małą radość,
Kiedy tak niewiele mi ich zostało.

Nie potrzebuję
Byś nazywał mnie słabym,
Bo sam wiem o tym
Najlepiej ze wszystkich.

Nie potrzebuję fałszywych komplementów,
Które wygłaszasz wśród gości,
Tylko po to by zaraz je cofnąć,
Gdy wszyscy już wyjdą.

Nie potrzebuję współczucia,
Pomocy,
Przemocy
Ani tego żebyś mnie wysłuchał.

Nie potrzebuję
Twojej aprobaty,
Twojej pochwały
Ani twoich pieniędzy.

Nie potrzebuję,
Naprawdę nie potrzebuję
Żadnej z tych rzeczy
Mój drogi ojcze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Loki Laufeyson
 
Posty: 1
Dołączył(a): 14 gru 2013, 20:32
Lokalizacja: Asgard

Re: Nie potrzebuję

Postprzez psota » 03 sty 2014, 21:28

Wiersz jest pełen buntu, stonowanej agresji (stonowanej, bo przemyślanej i wpiętej w zgrabne strofy) oraz pełen egoizmu. Dominuje w nim tylko "ja", które cierpi, które nie potrzebuje, które myśli tylko o sobie i nie wykracza poza swój czubek nosa. Takie jest wrażenie, bo nie wiadomo, co kryje się pod tym "cierpieniem". Nie wiadomo co tam tkwi, ale są pewne sugestie, by czegoś się tam doszukiwać. Choć zawsze będą one sporne. Niepokojące są owe "wyzwiska", "nazywanie słabym", "przemoc". To jest niepokojące i jednocześnie zastanawiające w kontekście owych "fobii", które objawiają się strachem. Wejście do autobusu - wejście do społeczeństwa - bycie aspołecznym? Czy bycie rozpieszczonym i zbuntowanym?

Podoba mi się niejednoznaczność wiersza. Nie ma w nim cukierkowatości, jest przemyślenie - racjonalne wnioski, racjonalne stwierdzenia, nie podkreślone przez nadmierne emocje. Wydaje się, że podmiot wiersza jest spokojny i wie, co myśli, ma to uporządkowane. Dzięki temu unikasz spanikowanego nastolatka, który buntuje się. Jednocześnie ta myśl, może gdzieś wybrzmiewać, nasuwać się z lekka. Każda ze strof odnosi się do konkretnych uczuć i sytuacji, co jest dowodem na to, iż wiersz został przemyślany.

Na końcu z łatwością dopisuję sobie - "potrzebuję miłości" - i myślę, że to było dla mnie zaskoczenie, usłyszeć w głowie tę myśl, jako pointę. I nie musi być ona słuszna, ale ona powoduje, że wiersz wybrzmiał i oddziaływał na mnie, jako czytelnika. W tym wypadku - brawo!



Życzę weny!
Psota
psota
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 425
Dołączył(a): 11 lut 2008, 21:11
Lokalizacja: Stalowa Wola


Powrót do Poezja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron