HAMILTON

Odrobina historii

Sam płonę jak piec. Magnetyzm dwóch serc, pragnienie dwóch ciał połączy dziś bal...

Moderator: Morwena

HAMILTON

Postprzez Morwena » 12 gru 2016, 17:56

Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie o musicalu opartym o historię Ojca Założyciela Stanów Zjednoczonych (a przynajmniej jednego z kilku) - Alexandra Hamiltona, który skomponował Lin-Manuel Miranda?

Ja usłyszałam przypadkiem. Dzięki pewnej fance... :P
I teraz... Satisfied
Chociaż pierwsze 30 sekund mnie nie zachęciło - rzadko słucham muzyki hip-hopowej czy wręcz rapu, a tutaj właśnie taki klimat przewija się przez cały musical. Przeważyły jednak świetne teksty, związek z prawdziwą historią i... to, że muzyka jednak pasuje. I to bardzo.

Z fabułą można zapoznać się tutaj.

Czy mamy na sali miłośników historii lub muzyki nowoczesnej?
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15

Re: HAMILTON

Postprzez Puchacz » 10 sty 2018, 23:38

Jestem ostatnio - od... roku - nakręcona na Hamiltona. Też początkowo nie byłam przekonana, jak czytałam o tym musicalu... ale jak przesłuchałam całość, to mnie porwała muzyka i teksty - przecudowne, absolutnie genialne teksty.

Spoiler: pokaż
"Wyobrażałem sobie śmierć tyle razy, że teraz wydaje się być wspomnieniem" (tłum. własne z pamięci)
"Jestem generałem. Łiiii!" xd (j/w)


Teksty są poruszające, wzruszające, pouczające, trafne a nierzadko zabawne. Jedne z wielu, wielu ulubionych wrzuciłam w spoiler.

Hamilton to swego rodzaju fenomen, przynajmniej w mojej opinii. Bo czy można zrobić genialną piosenkę o tym, że pewne fakty nie są znane tj. nie wiemy, co się stało? OWSZEM.
Czy rap może przemówić do MNIE? OWSZEM - co mnie dziwi, bo sądziłam, że nigdy, absolutnie nigdy, nie spodoba mi się ten styl.

Oczywiście jest to historia w oparciu o raczej oparta o fakty z życia Alexandra; są tam dość oczywiste nieścisłości, ale sądzę, że dobrze pokazano postać tytułowego bohatera. Zmienione wątki nie są drastyczne i nie zakłamują historii. Ogólnie mogę powiedzieć, że istota została zachowana - a to przecież najważniejsze.

Co kilka dni wracam do Hamiltona - nie zawsze do całego, ale miewam "fazy" na różne piosenki. Polecam każdemu. Nawet jeżeli się ktoś nie zakocha, tak jak ja, to powinien poznać tak oryginalny musical. Warto zacząć od "Dear Theodosia" i "Room where it happens" - pierwsza piosenka "Alexander Hamilton" może zniechęcić a byłaby to ogromna strata.
Obrazek

Podążaj za białym królikiem.
Modzi widzą przez peleryny niewidki.


Pusia lubiła swój zielony balonik...!
Avatar użytkownika
Puchacz
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 860
Dołączył(a): 11 kwi 2009, 23:05

Re: HAMILTON

Postprzez Morwena » 13 sty 2018, 01:43

Cieszę się, że nie jestem tu sama!

Ja zaczęłam właśnie od poleconej mi piosenki "Alexander Hamilton" - i pierwsze wrażenie było rzeczywiście nieco rozczarowujące (nie jestem fanką rapu), ale jednocześnie miało w sobie to coś, co kazało mi kliknąć w inne utwory. Coś intrygującego, trudno było przejść obok tego obojętnie, chociaż - oprócz tego, że nie lubię rapu, nie jestem tez specjalnie zainteresowana historią Stanów. Ze względu na musical kilka rzeczy doczytałąm, ale nadal jestem bardziej na nie ;)
I zgadzam się z Tobą, Puś - "Dear Theodosia" jest fantastyczna! Podobno Miranda napisał tę piosenkę, rozczulając się nad swoim psem :P
Zauważyłam, że preferuje utwory odnoszące się do życia prywatnego/rodzinnego Hamiltona i Angeliki Schuyler.

Oprócz nich "Wait for it", "Non-stop" i "Who lives, who dies..."

Puś? Skusiłaś się na musical ze względu na wątki jurysdykcyjne czy powodem było coś innego?
Kobieto, puchu marny, ty jesteś jak zdrowie...
Avatar użytkownika
Morwena
Moderator
Moderator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 719
Dołączył(a): 29 cze 2009, 16:15


Powrót do Musical

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość