[M] Dziękuję Yondaime sama!

Moderator: Al

[M] Dziękuję Yondaime sama!

Postprzez Tristan » 14 cze 2015, 07:45

Przerywnik w czasie sesji tortur fundowanych przez wykładowców.
Potrzebowałam się odstresować.


Autor tekstu: Tristan
Beta: Brak



Dziękuję Yondaime sama!

Najpierw biegł przed tymi pijakami, a potem chował przed wiedźmą z głodnymi wężami.
Jego piąte urodziny były do bani. Żałował, że uciekł z sierocińca.
W tym momencie było nawet gorzej! Pamiętał, że się potknął, a teraz obudził w tym dziwnym miejscu.
Naruto rozejrzał się po tunelu i ruszył w kierunku światła. Był za młody by wiedzieć, że to trasa tylko dla optymistów.
- A więc mój dozorca przyszedł mnie w końcu odwiedzić…
- Łooo – Wielki pluszak go oczarował. Takiego wielkiego nie miał żaden sierociniec! Wiedział, bo w końcu był już we wszystkich.
- Widzę, że mnie nie kojarzysz.
- Łooo. Skąd oni wzięli tyle waty? – I jak go wypchali?!
- Jestem Wielki Kyubi no Yoko dziewięciu ogoniasty biju, a nie pluszak!
Stwór zaatakował, ale łapa utknęła jak na złość pomiędzy kratami, a jego pazur o kilka centymetrów okazał się za krótki by usunąć ze świata jego dozorcę.
W tym stuleciu wybitnie nie sprzyjał mu horoskop.
- I jakie masz miękkie futerko! – Przeklęty dzieciak teraz go łaskotał po łapie!
- Jestem…
- Kyu chan!
Westchnął zrezygnowany i przestał się wyżywać na pięciolatku. Miał swoją dumę.
- Nie martwi cię, że jestem w tobie zapieczętowany? – Zapytał już z ostatnia nutką nadziei.
- Super. Czyli jesteś mój? – Zachłanny błysk w oku blondyna go zaniepokoił.
- Jestem twoim więźniem. Zapieczętował mnie w tobie Yondaime w dniu w którym się urodziłeś.
Naruto nie był głupim dzieckiem. Doskonale kojarzył fakty. Kilka dni temu mieli w sierocińcu święto w którym obchodzili urodziny koleżanki.
- Czyli… - Uśmiechnął się do stworzenia, którego przeszedł dreszcz. Miał wrażenie, że ktoś właśnie przeklął jego los! – Czyli jesteś moim pierwszym prezentem urodzinowym!
Kurama zdecydował, że Madara był mniejszym złem.
- Dziękuję Yondaime sama! – Krzyknął blondyn i zaczął się łasić do zaklinowanej łapy lisa. – Teraz mam największego pluszaka na świecie! – Spojrzał na niego i obiecał mu z całego serca. – Nie pozwolę by ci wychodziła wata jak tym głupim zabawkom z sierocińca!
T jak Tristan, T jak terrorysta
Tristan Zabójczy Terrorysta
Za tytuł serdecznie dziękuję Morwenie!
Słowo honoru, że zrobię wszystko by na niego zasłużyć.
Tristan
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 711
Dołączył(a): 11 lut 2008, 16:46
Lokalizacja: Warszawa

Powrót do FanFiction

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron