[M] Rewanż

Moderator: Al

[M] Rewanż

Postprzez Tristan » 05 lip 2015, 07:51

Taki średni przerywnik o którym zapomniałam, ż powstał w czasie sesji jak nie mogłam pisać, ale strasznie chciałam. Moja siostra zawsze powtarza, ze w czasie sesji to student nawet Saharę by pozamiatał. Ma rację, w tym czasie miałam najczystszy dom w roku.


Autor tekstu: Tristan
Beta: Brak


Po ostatecznej wojnie w alternatywnym świecie w następstwie wielkiego Happy Endu….

Kakashi z zachwytem obserwował swoich dwóch genialnych uczniów.
- Jak, to? Jesteśmy bohaterami wojny, nie możesz nas zmusić do udziału w egzaminie chunin! – Bronił się jeden.
- Przypominam sobie bycie chunin w wiosce dźwięku. – Próbował przebiegle drugi.
- Ach Sasuke kun. – Uśmiechnął się mężczyzna. – Ale nie ma już wioski dźwięku, a Gdy niema wioski, nie ma chunina.
- A Sakura?! – Nie poddawał się zdesperowany Naruto patrząc na podejrzliwie słodko uśmiechającą koleżankę.
- Zdałam razem z Ino i Cho.
- No to chłopcy, - mścił się za lata trudów jako sensei. Wystarczyło na niego spojrzeć by zrozumieć ile mu siwych włosów przysporzyła ta dwójka. – znajdźcie jakiegoś chętnego do spółki i spotykamy się w Iwa za dwa tygodnie.

Hakate pojawił się obok ANBU stojącego na grubej gałęzi.
- Dziękuje Neko.
- Dla ciebie wszystko sempai. – Powiedział mężczyzna i wręczył prawdopodobnie posiwiałemu nauczycielowi zestaw przed chwilą zrobionych zdjęć.
Westchnął ukontentowany.
- Są lepsze niż te co zrobiłem gdy po raz pierwszy wchodzili na drzewo!
Schował je do pomarańczowej książeczki i ruszył do domu. Na egzaminy potrzebował przygotować wiele rolek filmu. Są co najmniej jeszcze trzy osoby, które będą chciały kupić kopie.

***

- I drużyna siedem Konoha? – Zapytał się zirytowany Tsuchikage, z którego złość na ich widok aż kipiała, a przynajmniej zajmowała więcej miejsca niż jego małe ciało.
Kakashi obserwujący wszystko z holu czekał z ręką na aparacie na pojawienie się małego genin. Wiedział, że nikt nie zgodziłby się im towarzyszyć ze starszych shinobi, a to oznaczało, że musieli zabrać ze sobą jakiegoś naiwnego absolwenta z Akademii.
- Uzumaki Naruto z Konohy… - Przedstawił się zupełni nie speszony Naruto. Bohater wojenny, jeden z potężniejszych shinobi nie czuł się obrażony podejmowaniem egzaminu wraz dziećmi.
- Uchiha Sasuke z Konohy. – Sasuke doskonale maskował swój dyskomfort. - Nasz kolega zaraz dołączy…. – Blondyn drapał się o głowie unikając wzroku starego kage, zaś brunet oglądał z dużym zainteresowaniem paznokcie.
Kakashi zaraz miał zdobyć materiał szantażu, który będzie rozgrzewać jego stare serce przez cały okres przyszłej emerytury. A może zapewnić miał nawet drugą emeryturę…
- Dyskwali…
- Jestem.
Hakate Kakashi upuścił aparat na widok pojawiającego się w chmurze piasku Gaary.
- Jesteś Kazekage!
- I wciąż genin! – Uzupełnił Naruto.
- Skoro my musimy… - Uzupełnił Sasuke.
Siwowłosy shinobi patrzył z nienawiścią na uczniów i zastanawiał się czy nie powinien był pójść w ślady Obito.
Jego uczniowie wbijali mu nóż w plecy!
T jak Tristan, T jak terrorysta
Tristan Zabójczy Terrorysta
Za tytuł serdecznie dziękuję Morwenie!
Słowo honoru, że zrobię wszystko by na niego zasłużyć.
Tristan
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 711
Dołączył(a): 11 lut 2008, 16:46
Lokalizacja: Warszawa

Powrót do FanFiction

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron