Władca pierścieni

To co na podstawie książek, Poezji itp.

Władca pierścieni

Postprzez NoName » 19 lut 2008, 19:58

"Trzy pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,

Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,

Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,

Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie,

W krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.

Jeden by wszystkimi rządzić, Jeden by wszystkie odnaleźć,

Jeden by wszystkie zgromadzić i w ciemnościach związać

W krainie Mordor, gdzie zaległy cienie".

Wielka trylogia: "Drużyna pierścienia", "Dwie wieże", "Powrót króla" umiejscowiona w stworzonym przez Tolkiena ogromnym świecie, zwanym Śródziemiem. Czy są wśród Was jacyś miłośnicy Tokiena a w szczególności właśnie trylogii? Jakie są Wasze ulubione postaci, a kogo nie lubicie?

Osobiście lubię właściwie większość bohaterów, Aragorna na czele, ale też bardzo lubię Faramira, i strasznie mi go zawsze było żal, że ojciec go tak traktował. Jednym z nielicznym bohaterów, których nie polubiłam był Tom Bombadill, doprowadza mnie do takiego szału, że ilekroć wracam do tej książki, to omijam fragment pobytu w jego domu. W ogóle moim ulubionym fragmentem jest przejście przez Morię, za to ulubionym miejscem jest Isegard. Jak ja bym chciała mieć dla siebie taki Isengard! ;)
NoName is also a name.

Impossible is nothing.

Muś, władca wołacza!
Avatar użytkownika
NoName
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 440
Dołączył(a): 10 lut 2008, 22:58
Lokalizacja: Paris by night

Re: Władca pierścieni

Postprzez Tristan » 20 lut 2008, 11:28

Ja najbardziej chyba lubię, nie tyle konkretne postacie co rozwijającą się przyjaźń pomiędzy krasnoludem i elfem. Też uwielbiałam Faramira, wydawał się naprawdę kimś porządnym i wielkim. Lubię Aragorna, ale wolałabym na króla Faramira. Aragorn bardziej mi pasuje do roli jakiegoś potężnego generała.

Książka ma wspaniały język i za to ją kocham, ale mam żal że nie rozwiązano kwestii Mordoru i orków. Zaczęłam kiedyś pisać coś takiego, gdzie pojawiły się inne elfy, (z drugiej strony Mordoru) które pomagały odrodzić się państwu i jego mieszkańcą. Rozwijały handel, ruchy narodowościowotwórcze, kulturę, pomagały zdobywać żywność itd. Niektóre orki po trudnej przemianie wracały do siebie - czyli bycia tym kim byli, nim zły Suron zmienił ich w orki. Oczywiście takich było niewiele, większość urodziła się już orkami. Wymyśliłam nawet w tym celu inną rasę, chociaż zastanawiałam się też czy nie zmienić ich w elfym, którym kształt nadała magia i tortury Saurona.
Podsumowując, po prostu mi tego brakowało. Nie satysfakcjonowało mnie wybicie i polowanie na te stworzenia. To byłoby zbyt łatwe podzielić na tylko dobrych i tylko złych.
T jak Tristan, T jak terrorysta
Tristan Zabójczy Terrorysta
Za tytuł serdecznie dziękuję Morwenie!
Słowo honoru, że zrobię wszystko by na niego zasłużyć.
Tristan
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 711
Dołączył(a): 11 lut 2008, 16:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Władca pierścieni

Postprzez NoName » 22 lut 2008, 22:41

Tristan napisał(a):Wymyśliłam nawet w tym celu inną rasę, chociaż zastanawiałam się też czy nie zmienić ich w elfym, którym kształt nadała magia i tortury Saurona.

No, ale orkowie tym właśnie byli - elfami, które zostały porwane dawno temu przez Ciemne Moce i torturowane. O ile dobrze pamiętam, to Saruman mówi o nich: "starszna, zdegenerowana forma życia". Podejrzewam, że za późno jest, żeby przywrócić im ich pierwotne kształty, tym bardziej, że to raczej nie są dokładnie te zdeformowane elfy, tylko ich potomkowie. Coś, co zostało tak splugawione, nie może zostać przywrócone to poprzedniej formy. A kwestia Mordoru też chyba została podjęta przez Tolkiena, Gandalf, jak mi się zdaje, powiedział, że ten kraj tak długo był pod panowaniem ciemności, że potrzeba będzie wielu pokoleń, aby znowu mógł zacząć żyć.
NoName is also a name.

Impossible is nothing.

Muś, władca wołacza!
Avatar użytkownika
NoName
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 440
Dołączył(a): 10 lut 2008, 22:58
Lokalizacja: Paris by night

Re: Władca pierścieni

Postprzez Tristan » 23 lut 2008, 00:18

Mówić sobie mógł co chciał, u nas tez politycy mówią jedno a dzieje się drugie.
Może jakby ktoś robił coś by pomóc i ziemi i orkom to by się coś poprawiło.
Wyobraź sobie minę orka gdy z trzech urodzonych dzieci mu przez zonę, jedno jest elfem? I co wtedy? Na początku to raczej zbiór tragedii, ale jeżeli najpierw budzą się w nich instynkty rodzinne (elfy raczej kochają rodzinę, nie?). Potem u niektórych budzą się wspomnienia (Tylko tych co kiedyś byli elfami i mieli fart przeżyć tak długo).
U niektórych zaczyna zdarzać się "przemiana" - bolesny, kilkudniowy powrót (albo po prostu "zmiana", jeśli urodzili się orkami), w elfy.

Do tego dochodzi problem rodzącego się kraju. Wracają im przyzwoite odruchy, ale zdarza się np. popadać w szał. Wymaga to specjalnych środków ochrony. Stąd pomyślałam o innej rasie elfów. Nie z za morza, czy skąd one tam były. Te o nieco innym podejściu do życia, zamiast odbierać dzieci które urodziły się elfami itd. by pomagały im żyć. Chroniły by rodziny przed tymi orkami które nie chciały się zmienić, przystosować. Pomogły by zbudować rząd, handel, policje. Część mogłaby pomóc przynajmniej kilka farm czy czegoś takiego przystosować do warunków Mordoru.

Te elfy które by powróciły, zamiast udać się do domu, zdecydowały by się zostać strażnikami broniącymi innych i pomagając im powrócić tak jak im się udało. Ten nowy Mordor raczej nie przepadałby za sąsiadami z tamtej strony. Czemu by miał? Czy tamte Elfy albo czarodzieje zrobili cos by im pomóc? Nie! Z góry spisali ich na straty.
Ja od początku byłam krytycznie nastawiona do takiego traktowania. Nie wierzę że świat dzieli się na dobro i zło i nie lubię takiego podziału w książkach. Nie ma czegoś takiego jak podział na tych dobrych i złych. Tak mogli to widzieć zwolennicy Gandalfa, ale dla mnie to było nieuczciwe. Ofiarami zła były także orki i ktoś powinien im pomóc.

Nie powinny one dążyć do wojny, ale walczyć o przetrwanie to kwestia instynktu, a ten raczej nie mógł zaniknąć.

Może mam wybujało wyobraźnie, ale zawsze staram się naprostować wszystkie złe zakończenia, a Władca Pierścieni choć nie kończył się źle, to na pewno nie satysfakcjonująco.
T jak Tristan, T jak terrorysta
Tristan Zabójczy Terrorysta
Za tytuł serdecznie dziękuję Morwenie!
Słowo honoru, że zrobię wszystko by na niego zasłużyć.
Tristan
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 711
Dołączył(a): 11 lut 2008, 16:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Władca pierścieni

Postprzez NoName » 08 lut 2009, 03:43

Skończył się jednocześnie dobrze i realistycznie. Dobrze, bo Sauron został pokonany, wszystkie wolne ludy Śródziemnia znowu mogły życ w pokoju, król wrócił do Gondoru wraz ze swoją ukochaną, Sam, Merry i Pippin ułożyli sobie życie. Realistycznie, bo są rany zbyt głębokie by mogły się zabliźnic, Frodo uratował świat, ale nie dla siebie, zbyt wiele widział i zbyt wiele przeszedł, by móc wrócic do swojego małego, beztroskiego życia. Ale nawet dla niego to zakończenie było dobre - wsiadł na statek w Szarej Przystani i odpłynął, aby wreszcie osiągnąc spokój... To było bardziej realistyczne niż łysy Draco Malfoy czy Severus Albus (na Merlina!) 19 lat później :roll:
NoName is also a name.

Impossible is nothing.

Muś, władca wołacza!
Avatar użytkownika
NoName
Administrator
Administrator
Imperator ExLibris
Imperator ExLibris
 
Posty: 440
Dołączył(a): 10 lut 2008, 22:58
Lokalizacja: Paris by night


Powrót do Fandom literacki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość